Sport: Warzycha musi odejść?

W Zabrzu atmosfera robi się coraz bardziej gorąca, nie tylko ze względu na wysokie temperatury. Piłkarze w poniedziałek na zajęcia wyszli w godzinach rannych, by uniknąć najwyższych temperatur. Tymczasem kilka godzin później na profilu Stowarzyszenia Kibiców zabrzańskiego Górnika pojawił się wpis sygnowany jako oświadczenie grup kibicowskich Górnika Zabrze. 

Czytamy w nim „W związku ze słabymi wynikami zespołu, żądamy natychmiastowej reakcji zarządu oraz właściciela klubu. Górnik Zabrze zamyka ligową tabelę i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie ta sytuacja uległa poprawie. Z wielu źródeł docierają do nas sygnały o nie najlepszej atmosferze w drużynie. Duet Warzycha-Dankowski nie tylko nie panuje nad boiskowymi poczynaniami zespołu, ale też nad tym, co dzieje się w szatni. Jeżeli obaj Panowie mają honor, powinni podać się do natychmiastowej dymisji”.

„Michał, czekamy na ciebie!”
Zarząd oficjalnie sprawy komentować nie chce, ale z naszych informacji wynika, że był mocno zaskoczony nie tylko faktem wydania komunikatu przez fanów, ale też – może nawet jeszcze bardziej - jednoznacznym i ostrym językiem, którego użyto. Podczas żadnego z ostatnich meczów z udziałem drużyny nie było słychać głośnych pretensji pod adresem trenerów, jeśli nie liczyć pojedynczych okrzyków „Michał, czekamy na ciebie!”, kierowanych do Michała Probierza, trenera Jagiellonii. Generalnie Górnik 90 minut mógł liczyć na wsparcie, a trenerów po kolejnych przegranych zostawiano w spokoju.

Kojarzeni z osiągnięciami
Trudno też nie pamiętać, że duet Robert Warzycha - Józef Dankowski to w Zabrzu postacie kojarzone z wielkimi sukcesami drużyny. Kiedy pierwszy z nich po latach wrócił ze Stanów Zjednoczonych, był witany okrzykami „Witamy w domu”. Dziś można odnieść wrażenie, że przynajmniej u części fanów obaj panowie stracili zaufanie, co w pracy nigdy nie pomaga. Tymczasem Górnik w środę gra trudny i prestiżowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec w Pucharze Polski. Jeszcze przed konfrontacją z „Jagą” ustalono, że klub te rozgrywki traktuje poważnie i wystawi w Sosnowcu w miarę optymalny skład, oczywiście biorąc pod uwagę formę piłkarzy, kalendarz i... pogodę.

Dzień po dniu
Tym bardziej nie ma opcji, by w tym tygodniu doszło w Zabrzu do jakichkolwiek zmian. Co prawda wczoraj część zarządu odwiedziła ratusz, ale była to wizyta związana z... urodzinami wiceprezydenta, Krzysztofa Lewandowskiego – miał je dokładnie w sobotę, kiedy Górnik przegrał z „Jagą”, więc opuszczał stadion bez spodziewanego prezentu. To oczywiste, że rozmawiano też o Górniku, ale raczej przy urodzinowej kawie. Dziś zapewne będzie podobnie, bo urodziny obchodzi prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik, czyli osoba w klubie najważniejsza. Kilka dni temu cieszyła się z otwarcie nowej trybuny i była mocno rozczarowana grą oraz wynikiem. Czy wybierze się na dzisiejszą uroczystość Robert Warzycha? Nie trzeba przypominać, że Górnik wciąż nie ma prezesa, zresztą najważniejsze decyzje i tak od wielu lat zapadają w ratuszu, gdzie trenerzy w trudnych momentach utrzymują posadę – Adama Nawałkę swego czasu kibice zwalniali w jeszcze bardziej napiętej atmosferze niż obecna, ewentualnie ją tracą, jak Ryszard Komornicki i Ryszard Wieczorek.

Potrzebny sukces
Nic jednak nie uspokoi sytuacji tak, jak oczekiwany w klubie przez wszystkich sukces sportowy. W Sosnowcu, a przede wszystkim w Mielcu, gdzie zabrzanie zagrają z zerowym kontem punktowym przeciwko Termalice. Już w najbliższą sobotę. Jedno jest pewne – dla Roberta Warzychy może to być najtrudniejszy i najważniejszy mecz w jego przygodzie z klubem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]