Forum
 

Przed meczem Górnik - Jagiellonia

Kiedy piłkarze Górnika i Jagiellonii wyjdą na boisko w cieniu ma być 35-37 stopni, a wilgotność powietrza nie przekroczy 25 procent.
Kluby, których mecze Ekstraklasa wyznaczyła na godziny wieczorne, są w lekko uprzywilejowanej sytuacji. Nie można tego powiedzieć o zawodnikach Górnika i Jagiellonii. Kiedy o 15:30 zacznie się mecz, na Roosevelta ma być co najmniej 35 stopni w cieniu, a wilgotność powietrza nie przekroczy 25 procent. 
- Warunki będą takie same dla obu drużyn, ale... Chyba mamy starszy zespół. Cóż, trzeba będzie... mądrze biegać. Starszy piłkarz jest bardziej doświadczony, lepiej potrafi w trakcie meczu odpoczywać. Trzeba to wykorzystać i pamiętać, że mecz trwa 90 minut – mówi Roman Gergel, słowacki pomocnik, którym w tym sezonie pierwszy raz w karierze został przekwalifikowany na napastnika. Przynajmniej do momentu, kiedy zabrzanie nie sprowadzą kogoś, kto będzie odpowiedzialny za strzelanie goli. Gergel wcześniej nigdy nie grał na tej pozycji. Na Słowacji był klasycznym prawym skrzydłowym, ewentualnie grał jako „10”. - Jak na debiutanta zaczął nieźle... - żartuje Robert Warzycha, dyrektor sportowy Górnika.

Tempo nie będzie szalone...
Pytany o warunki pogodowe mówi krótko: - Bardzo ważny będzie początek. Akurat my najlepiej wiemy, ile sił kosztuje „gonienie” wyniku, bo robimy to od początku sezonu. Tym bardziej w takim upale ważne będzie, by objąć prowadzenie. Tempo gry? Nie podejrzewam, by było szalone. Kto wie, czy o wszystkim nie zdecydują stałe fragmenty gry... Może być tak, że zespoły stworzą po 2-3 okazje bramkowe. Trzeba więc być do bólu skutecznym, z czym wcześniej mieliśmy problem. Przecież w Gliwicach stworzyliśmy chyba cztery razy więcej okazji niż Piast. Trzy nasze cele na ten mecz: objąć prowadzenie, poprawić skuteczność i grę w obronie – wylicza Warzycha.
Tak naprawdę obie drużyny zagrają dziś pod dużą presją. Jagiellonia w tabeli jest wyżej od Górnika, ale nawet najskromniejsza wygrana gospodarzy sprawi, że bilans obu jedenastek będzie identyczny – trzy punkty na koncie i bramki 5:6.
- Widzieliśmy mecze Jagiellonii w Lidze Europy i w ekstraklasie, graliśmy przeciwko niej trzy razy w poprzednim sezonie. Spodziewam się, że nastawi się na niski pressing i grę z kontry. Zwykle tak grają i przynosiło to w poprzednim sezonie doskonałe efekty. Jagiellonia straciła trzech kluczowych zawodników, ale ma młody i solidny zespół. Tym bardziej nie zmienią stylu gry... - to jeszcze raz Robert Warzycha.

Na Słowacji o puchary
Wspomniany Gergel jest przekonany, że Górnik prędzej czy później przesunie się w górę tabeli. - Nasz potencjał jest podobny do tego sprzed roku. Straciliśmy 1-2 piłkarzy, ale przyszli inni. Poza tym, wiele innych klubów opuściło więcej klasowych zawodników. Górnika na pewno stać na górną ósemkę. O co grałby w lidze słowackiej? Myślę, że o podium z Żyliną, Trenczinem i Slovanem. To dziś trzy najlepsze drużyny na Słowacji – dodaje Roman Gergel, który latem podpisał z Górnikiem nowy kontrakt. W klubie były obawy, czy nie odejdzie z Zabrza, bowiem w kontrakcie miał zapisaną stosunkowo niewysoką kwotę odstępnego – 100 tys. euro. - Z menedżerem byłem tak umówiony, że miał mniej informować tylko o konkretnych propozycjach. Takich nie było. Zresztą, ja doskonale się tutaj czuję. I bardzo się cieszę, że w końcu otwarta zostanie część trybuny. Największa różnica między naszymi ligami to właśnie stadiony i atmosfera na trybunach. Dobrze, że Górnik dołączy niebawem do klubów, która mają piękne i, mam nadzieję, pełne stadiony.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online