„Kopacz za Augustyna? Górnik może na tym zyskać”

W ostatnich sześciu latach tylko raz - rok temu - sezon w barwach zabrzan zaczęło mniej nowych piłkarzy niż w piątkowym meczu z Wisłą.
Górnik lubi inauguracje ligi. Niezależnie od tego, gdzie i z kim gra, w ostatnich latach nie przegrywa. W pierwszej kolejce zabrzanie ostatni raz zeszli z boiska pokonani pięć lat temu, kiedy przegrali na Roosevelta z Polonią Warszawa. Co ciekawe, w barwach rywala zagrał Sebastian Przyrowski, który w piątek - dodajmy, że mało udanie – zadebiutował w barwach śląskiej drużyny.
Był to jednak sezon szczególny, bowiem pierwszy w ekstraklasie po rocznej „banicji” na jej zapleczu. Górnik zaczynał też sezon z sześcioma nowymi zawodnikami, co później już nigdy się nie zdarzyło. Kolejne lata to aż cztery mecze grane przez zabrzan na wyjazdach, z których żadnego nie przegrali. Potrafili wygrać w Gliwicach, zremisowali ze Śląskiem i dwukrotnie z Wisłą na jej boisku. Co ciekawe, trzy ostatnie inauguracje zespołu to mecze z drużynami krakowskimi.
Analiza liczby debiutantów sugeruje, że skład drużyny jest coraz bardziej stabilny. Co prawda przed rokiem na boisko wyszło ich tylko dwóch – Dominik Sadzawicki i Roman Gergel – a zmiana pierwszego z nich była wymuszona urazem Oleksandra Szeweluchina, ale skład, który zaczął piątkowe spotkanie w Krakowie też trudno nazwać „rewolucyjnym” w stosunku do tego, który kibice oglądali wiosną.
- Myślę, że ideą było zatrzymanie kilku ważnych piłkarzy, co Górnikowi się udało, oraz uzupełnienie składu. Spekulowano przecież o odejściu Gergela i Grendela. Zwraca uwagę, że poza Przyrowskim debiutowali młodzi piłkarze – mówi Zygmunt Anczok, były obrońca zabrzan i reprezentacji.
Przy dwóch nazwiskach słowo debiutanci wypada wręcz wziąć w cudzysłów. W końcu Bartosz Kopacz i Kamil Cupriak grali już w Górniku na poziomie ekstraklasy – Kopacz zdobył nawet gola w wygranych derbach z Ruchem - a latem tylko wrócili z wypożyczeń. Faktycznymi debiutantami byli tylko wspomniany Przyrowski w bramce i 19-letni Marcin Urynowicz, który na Reymonta zaliczył symboliczny, bo trwający ledwie kilkadziesiąt sekund występ. Z czystym sumieniem można więc uznać, że w polu nie zagrał na inaugurację nowego sezonu żaden nowy piłkarz.
Jak ma się to do lat poprzednich? W Zabrzu do dziś wspominany jest inauguracyjny mecz z 2011 roku, kiedy Górnik zremisował – jak w piątek – 1:1 na wyjeździe. Podopieczni Adama Nawałki zagrali wtedy we Wrocławiu, a na boisko pierwszy raz wyszli Łukasz Skorupski, Paweł Olkowski i Arkadiusz Milik! Wtedy mieli lat 20 i mniej, dziś w komplecie grają w renomowanych klubach zachodniej Europy, a Górnik zarobił na nich ponad 3 miliony euro. Wszyscy występowali lub wciąż grają w kadrze. Jakby tego było mało, tydzień później, czyli w drugiej kolejce, pierwszy mecz w Górniku rozegrał Krzysztof Mączyński. Też transferowany do zagranicznego klubu i też kadrowicz. Mało? W 6. kolejce dołączył do kolegów Prejuce Nakoulma, przez kilka lat gwiazda drużyny.
- To był faktycznie wyjątkowy rok. Każdy klub marzy o takim „strzale”, a wtedy Górnik trafił trzy „dziesiątki”. Podobna sytuacja nie zdarza się jednak rok w rok. Co jednak nie znaczy, że teraz nie może być podobnie. Kopacz może być przecież „nowym” Olkowskim, a Urynowicz Milikiem. Tylko na Przyrowskim Górnik raczej nie zarobi, bo bramkarz ma już swoje lata. Na pewno jednak sytuacja sprzed czterech lat potwierdza, że warto stawiać na młodych - przyznaje Anczok.
I dorzuca: - W Krakowie w debiucie na pewno najlepiej wypadł Kopacz. Biorąc pod uwagę jego wiek i fakt, ile problemów ze zdrowiem miał Błażej Augustyn, Górnik w perspektywie może więcej zyskać niż stracić. Inna rzecz, że nie można nikogo oceniać po kilku, a już na pewno po jednym meczu. Tym bardziej piłkarzy tak młodych i mało doświadczonych. Na pewno jednak trzymam kciuki...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online