Forum
 

Sport: Kolejny remis... mistrzów remisów

Zabrzanie kilka dni temu szczęśliwie podzielili się punktami z Ruchem. Pod Wawelem też nie wygrali, choć byli lepsi od Wisły.
Pierwsza połowa miała niecodzienny przebieg. W piątej minucie Wisła przeprowadziła akcję zakończoną golem. Łukasz Garguła zagrał piłkę na lewą stronę do Guerriera, któremu w oddaniu strzału nie przeszkodził Roman Gergel. Nieco spóźnił się z interwencją Pavels Steinbors i gospodarze prowadzili 1:0. I to wszystko, co pozytywnego można napisać o ich grze.
Przez 45 minut w piłkę grał tylko Górnik. W ataku dobrze prezentował się Szymon Skrzypczak, bardzo dobrze radzili sobie gracze drugiej linii gości. Do tego Górnik dołożył świetny pressing, który sprawił, że Wisła miała problem z rozegraniem 2-3 podań, nie mówiąc już o przejściu na połowę Górnika.
Mieli też goście okazje do strzelenia nie tylko wyrównującej bramki. Gdyby schodzili na przerwę prowadząc, pewnie nikt nie powiedziałby, że wynik nie oddaje przebiegu spotkania. Z dystansu strzelał Mariusz Magiera, zatrudnili Buchalika Roman Gergel, Adam Danch, Łukasz Madej i Robert Jeż, a fantastyczny strzał Erika Grendela trafił w słupek. Górnik do przerwy oddał jedenaście strzałów na bramkę gospodarzy i jeżeli coś można gościom zarzucić, to tylko brak skuteczności.
W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Grał Górnik i w końcu dopiął swego. Popełnił w tej akcji błąd do tej pory najlepszy w zespole Wisły Arkadiusz Głowacki, który źle przyjął piłkę, a potem uchylił głowę przy strzale Grendela. Przede wszystkim jednak trzeba docenić strzelca. Grendel piłkę wywalczył, "nawinął" Dariusza Dudkę i kapitalnie przymierzył z linii pola karnego pod poprzeczkę.
Stracony gol przebudził Wisłę. Mecz stał się wyrównany i bardziej otwarty. Miał szansę Skrzypczak, a w 68 min Guerrier oddał silny strzał, po którym tylko zatrzęsła się poprzeczka bramki, w której stał Steinbors. Po chwili nad poprzeczką strzelał Rafał Boguski. Minęła minuta i sam na sam z Buchalikiem był Jeż. Mógł z piłką zrobić wszystko, a trafił w bramkarza!
Ostatecznie bramki przy Reymonta już nie padły i... chyba nikt nie miał prawa być zadowolony z końcowego wyniku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online