Do chwili inauguracji ligi wypłat w Zabrzu nie będzie

Oto zagadka na najbliższe tygodnie i miesiące: jak uratować czternastokrotnego mistrza Polski?
Alternatywy dla obligacji, które chce wyemitować spółka, w zasadzie nie ma. Trudno przecież liczyć na kolejne podniesienie kapitału przez gminę, choć takiego scenariusza prokurent Andrzej Pawłowski nie wyklucza. - Zakładamy, że obligacje pozwolą nam spłacić zadłużenie i mieć pieniądze na bieżącą działalność, ale gdyby środków brakło, to być może będziemy potrzebować dodatkowego wsparcia. Szczególnie do momentu otwarcia stadionu - mówi.

Co ciekawe, Górnik w zasadzie zrezygnował z zawierania ugód z piłkarzami, które trzeba wysłać do komisji licencyjnej najpóźniej do 7 lutego. Ugody to ostateczność, a jeżeli zostaną zawarte, to na pewno po terminie, co wiązałoby się z nałożeniem na spółkę kolejnej kary. Dług wobec zawodników klub chce uregulować wspomnianymi obligacjami, które mają być wypuszczone na kwotę 30 milionów złotych. Spółka ma czas do końca marca, by wcielić ten pomysł w życie - to do tego dnia należy mieć przygotowaną pełną dokumentację licencyjną.

Do tego czasu trzeba jednak przetrwać... - A mamy problemy z płynnością finansową - nie kryje Pawłowski. - Wiele przychodów, w tym tych z praw telewizyjnych, objętych jest cesjami...

Jest co prawda w klubie również pomysł, by dług wobec zawodników spłacić gotówką. Być może w zamian za jednorazową wypłatę zgodziliby się na rezygnację z części należnej im kwoty. A Górnik ma przecież dostać pieniądze za Mateusza Zacharę. Chińczycy jeszcze ich nie wpłacili, klub zapewnia jednak, że sprawa zostanie sfinalizowana w ciągu kilku najbliższych dni. Zresztą powrót napastnika do Zabrza nie wchodzi w rachubę, bowiem piłkarz rozwiązał z Górnikiem kontrakt.

Sęk w tym, że wierzycieli jest tylu, iż z tych pieniędzy trudno będzie wypłacić graczom... choćby tylko zaległe pensje. Szansa, że takowe dostaną przed inauguracją ligi, jest w zasadzie żadna. - Stale rozmawiamy z zawodnikami. Oni wiedzą, jaka jest sytuacja. Do końca marca muszą być cierpliwi... Wtedy zostaniemy rozliczeni - kończy (z nadzieją w głosie) Andrzej Pawłowski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]