Forum
 

Marcin Urynowicz latem trafi do Górnika?

W Gwarku uznano, że młody piłkarz wiosną nie trafi na Roosevelta. Już kilka dni temu zapadła decyzja o pozostaniu Marcina Urynowicza w Gwarku Zabrze, choć jeszcze na początku stycznia wydawało się, że urodzony w Zabrzu piłkarz rozpocznie treningi na Roosevelta. 19-latek na zajęcia jednak nie przyszedł i póki co nie przyjdzie. Jeżeli do Górnika trafi, to ewentualnie w lecie, o ile oczywiście nie przejdzie wtedy do innego klubu. Jedno jest pewne. Najbliższe pół roku Urynowicz będzie grał w Gwarku, gdzie jest niekwestionowaną gwiazdą drużyny. Jesienią w 16 meczach strzelił aż 45 bramek, trafił też do reprezentacji juniorów i spędził kilka dni w Borussii Dortmund, gdzie trenował z drugim zespołem.

- Chcemy awansować do Centralnej Ligi Juniorów, więc Marcin będzie nam bardzo potrzebny. Doświadczenie uczy, że ci piłkarze, którzy byli z nami do końca wieku juniora łatwiej odnajdywali się potem w dorosłej piłce. On musi regularnie grać, a czy wiosną byłoby to w Górniku możliwe... Drużyna gra o górną ósemkę, a nie jest to moment, by stawiać na młodych. A jeżeli do niej nie wejdzie i będzie walczył o utrzymanie? Wtedy tym bardziej Marcin nie grałby w lidze – mówi Jan Kowalski, legenda Górnika i Gwarka.

Robert Warzycha pytany o to, czy Urynowicz dostałby wiosną szansę gry mówi wprost: - Żaden trener nie złoży deklaracji, że 19-latek będzie u niego regularnie grać. Byłbym niepoważny. Miałby dużą szansę, by zadebiutować w lidze. Każdy widzi jaką mamy sytuację kadrową w drugiej linii, skoro Adam Danch musi grać jako defensywny pomocnik. Przecież jesienią stawialiśmy na młodego Armina Cerimagicia, kiedy tylko był zdrowy. To też młody chłopak – mówi Warzycha, który przed laty był podopiecznym Kowalskiego w Górniku.

- Poza tym nie chodzi tylko o grę. Jeżeli ktoś uważa, że ja niewiele mu pokażę, to nie będę z tym polemizował. Uczyłby się przede wszystkim od piłkarzy. Sobolewskiego, Iwana, Jeża, Gergela... Ich oglądał na zajęciach, z nimi walczył i rywalizował. Nikt mi nie powie, że Górnik nie jest dla niego na tym etapie najlepszym miejscem na rozwój. Mieszkałby w domu z rodzicami, grał w klubie, którego jest kibicem, w dodatku w ekstraklasie. Nie wiem jaka będzie jego przyszłość, ale na pewno to lepsza droga rozwoju niż wyjazd już na tym etapie rozwoju zagranicę – to jeszcze raz Warzycha.

Jak Kowalski mówi, że kluby nie rozmawiały o pieniądzach za Urynowicza, ale trudno będzie od tego tematu uciec. - Musimy funkcjonować i mieć pieniądze na bieżącą działalność. To oczywiste... Też chciałbym, by Urynowicz trafił do Górnika, ale musi to się odbyć na zdrowych zasadach. Mieliśmy z Górnikiem podpisaną umowę, ale druga strona z niej zrezygnowała. Latem możemy rozmawiać – kończy związany z Gwarkiem trener. W klubie ekstraklasy nie brak opinii, że skoro Urynowicz teraz nie dostał zgody na odejście na Roosevelta, to za kilka miesięcy bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jego transfer poza Zabrze. Sytuacja finansowa i organizacyjna Górnika na pewno może odstraszać. Z drugiej strony w takich momentach często wybijają się młodzi piłkarze, którzy w innej sytuacji nie dostaliby szansy gry. Gdyby Urynowicz do Górnika nie trafił, byłaby to również wizerunkowa porażka miasta. W końcu mowa o dwóch zabrzańskich klubach i piłkarzu w tym mieście urodzonym.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online