Forum
 

Danch: W sobotę czułem się jak prawdziwy kibic

- W Warszawie była silna grupa ludzi związanych z Górnikiem i Zabrzem. Paweł Olkowski, Arek Milik, Łukasz Piszczek, Krzysiu Mączyński, cały sztab szkoleniowy łącznie z naszym masażystą i jeszcze... Lukas Podolski – mówi kapitan Górnika Zabrze, Adam Danch.
Danch był jedynym graczem lidera ekstraklasy, który w sobotę siadł na Stadionie Narodowym i z wysokości jego trybun oglądał wygrany mecz z Niemcami. 

Która to wizyta na tym stadionie?
Adam Danch: - Zależy jak liczyć. W roli kibica pierwsza. Za to dwa, a w zasadzie trzy razy byłem na stadionie w roli piłkarza. Trener Fornalik powołał mnie na spotkanie z RPA, a potem na mecz z Anglikami. Najpierw lało, a dzień później zremisowaliśmy 1:1. Siedziałem wprawdzie na trybunach, ale jako członek kadry. W sobotę czułem się jak prawdziwy kibic, a emocji i radości było zdecydowanie najwięcej. Narzekać na pewno nie mogą. Na tym stadionie przegranej naszych chłopaków nie oglądałem.

Trzeba być kapitanem lidera, żeby dostać wejściówkę na taki mecz?
- Trzeba mieć dobrego kolegę! Bilet dostałem od Pawła Olkowskiego. Wyjechał do Kolonii, ale nie zapomniał. Generalnie, w Warszawie była silna grupa ludzi związanych z Górnikiem i Zabrzem. Olo, Arek Milik, Łukasz Piszczek, którego znam jeszcze z Gwarka, Krzysiu Mączyński, cały sztab szkoleniowy łącznie z naszym masażystą Bartkiem Spałkiem, i jeszcze... Lukas Podolski. W końcu ma akcje Górnika i chce u nas zagrać.

Dziś zmieściłby się w waszym składzie?
- Chyba tak... (śmiech). Akurat on dał u Niemców najlepszą zmianę i dwa razy mógł nas trafić. To wciąż doskonały piłkarz. Czasami w piłce trzeba mieć jednak trochę szczęścia. Bądźmy szczerzy – w sobotę Niemcy nie mieli go wcale, a my bardzo dużo. Co nie zmienia pomeczowej radości. W moim życiu tak wartościowej wygranej w wykonaniu reprezentacji nie przeżyłem.

Wygrana z Niemcami to sensacja porównywalna z waszym... liderowaniem lidze?
- Bez przesady! Rok temu też byliśmy jesienią liderem, podobnie jak w tym sezonie po kilku pierwszych kolejkach. Górnik jest jedną z lepszych drużyn polskiej, bardzo wyrównanej ligi. Kadra tymczasem zagrała mecz z najlepszą drużyną świata i wcale bym Niemców za ten występ nie krytykował. Miło było patrzeć i sporo się nauczyć, widząc, jak operują piłkę. Sytuacji też mieli masę, tylko nie potrafili ich zamienić na gole. Ale to ich problem. Czasami tak jest – oddasz trzy strzały i zdobędziesz dwie bramki. Może dlatego piłka jest taka fajna.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online