Forum
 

Sport: Koniec passy zabrzan

Dwie asysty Sebastiana Mili i dwa gole Flavio Paixao. Śląsk wygrał z Górnikiem 2:0, co oznacza, że zabrzanie stracili fotel lidera. Górnik jechał do Wrocławia po trzech kolejnych wygranych, ale w tym mieście nie wygrał od dwunastu lat. Przegrał też w sobotę i stracił pozycję lidera.
Oba zespoły zaczęły mecz w takich samych składach, w jakich wygrały mecze przed tygodniem. To znaczy, że zagrał w Górniku Mateusz Zachara. Czy odejdzie z Zabrza? Wszystko ma się ostatecznie wyjaśnić w poniedziałek. 
Tuż przed pierwszym gwizdkiem nad stolicą Dolnego Śląska zebrały się ciemne chmury, a pierwsza połowa toczyła się w strugach deszczu. Gospodarze największe zagrożenie pod bramką rywali stwarzali, gdy najbardziej wysuniętym graczem był Flavio Paixao. Portugalczyk balansował na linii spalonego i po kilku próbach idealnie podał mu Sebastian Mila. Spalony – niewielki – był, ale sędzia nie podniósł chorągiewki. Kapitan Śląska silnym strzałem po ziemi pokonał Pavelsa Steinborsa. To pierwszy gol stracony przez bramkarza zabrzan w lidze po 328 minutach. Jeszcze w pierwszej połowie wrocławianie mogli podwyższyć wynik, ale dwa groźne uderzenia Lukasa Droppy zatrzymał łotewski bramkarz.
Górnik w trakcie meczu zmienił ustawienie. Gergel z prawej strony przeszedł do środka, a jego pozycję zajął rezerwowy Maciej Mańka (zastąpił Gwaze).
Druga połowa była wyrównana. Zabrzanie najbliżej wyrównania byli w 78 minucie, gdy oddali w krótkim czasie trzy strzały na bramkę. Nie na tyle precyzyjne, by wpadły do siatki. Z kolei strzał Sadzawickiego obronił Mariusz Pawełek.
W doliczonym czasie gry wszyscy zabrzanie znaleźli się na połowie gospodarzy, kiedy Mila kolejny raz doskonale podał piłkę do Paixao. Spalonego nie było, a kapitan Śląska sam pobiegł na bramkę i techniczną podcinką przelobował Steinborsa.
Po zwycięstwie wrocławianie zrównali się punktami z grającą w niedzielę Legią, a Tadeusz Pawłowski podtrzymał świetną passę meczów na własnym obiekcie. Od kiedy przejął Śląsk, drużyna zanotowała na Stadionie Miejskim siedem zwycięstw i cztery remisy.
Górnik zagrał przeciętnie. Słabiej niż w kilku ostatnich spotkaniach, ale wiele gorszy od Śląska nie był. Kto wie, jak potoczyłby się mecz, gdyby sędzia nie pomylił się przy golu na 1:0. Dodajmy, że zabrzanie we Wrocławiu stracili tyle goli, co w sześciu wcześniejszych meczach.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online