Forum
 

Górnik miał dostać za Nakoulmę 350 tysięcy euro

Prejuce Nakoulma nie będzie grał w Besiktasie i najpewniej zostanie w Zabrzu do końca czerwca. Cieszy się z tego przede wszystkim trener Ryszard Wieczorek.
Górnik co pół roku przeżywa swoiste deja vu. Prejuce Nakoulma "już" ma odejść z Zabrza i podpisać kontrakt z zagranicznym klubem, by w ostatniej chwili zrezygnować z transferu. Tak było latem, kiedy zrezygnował z przeprowadzki do Tereka Grozny i tak było w ostatnich dniach. Najpierw odrzucił ofertę jednego z klubów angielskich, a wczoraj okazało się, że nie odejdzie do Besiktasu Stambuł. Ponoć wszystko było dograne, ponoć Górnik miał dostać za "Prezesa" 350 tysięcy euro, ale sam piłkarz zrezygnował z transferu...
Skoro zawodnik rodem z Burkina Faso nie trafi do Turcji, to raczej dogra do końca sezon na Roosevelta. W czerwcu będzie "wolny" i podpisze umowę z kim będzie chciał i na swoich warunkach. Okienko transferowe w Europie jest zamknięte od piątku, a w Turcji od północy. Nakoulma teoretycznie mógłby jeszcze wyjechać na wschód, czyli do krajów byłego Związku Radzieckiego, ewentualnie - tropem Krzysztofa Mączyńskiego - do Chin, ale skoro do tej pory ten kierunek odrzucał, to pewnie nie zdecyduje się także teraz. Co ciekawe, z Turcji od kilku dni dochodziły do nas sygnały, jakoby Nakoulma swoim zachowaniem nie zdradzał najmniejszej ochoty na opuszczenie Zabrza.
Z takiego scenariusza cieszy się trener Ryszard Wieczorek. Pozostanie „Prezesa" oznacza, że Górnik ma kadrę na pewno nie słabszą niż jesienią. Co prawda odszedł wspomniany Mączyński, ale przynajmniej na papierze Robert Jeż nie jest gorszy od wychowanka Wisły Kraków. W sparingach zresztą regularnie potwierdza swoją klasę, a gracza tej klasy, co Nakoulma, zabrzanie na pewno by nie znaleźli. Szczególnie biorąc pod uwagę ich sytuację finansową i narzucone ograniczenia transferowe.
Tutaj pojawia się drugi aspekt zamieszania wokół Nakoulmy. W teorii była możliwość odejścia z Zabrza nawet trzech czołowych piłkarzy. Poza "Prezesem" byli to Paweł Olkowski i Mateusz Zachara, co osłabiłoby zespół, ale podreperowało klubowy budżet. W obecnej sytuacji klub nie zarobi nic, a jego sytuacja ekonomiczna jest nie do pozazdroszczenia. Górnikowi brakuje około czterech milionów, by w miarę spokojnie ubiegać się o licencję na nowy sezon.
Pytanie tylko, czy milion za transfer Nakoulmy - część kwoty, którą od Besiktasu miał dostać klub z Roosevelta, miała wpłynąć na konto Górnika Łęczna, a część dla samego piłkarza - "zbawiłby" zabrzan? Nie brak opinii, że z Nakoulmą w składzie mogą zarobić te pieniądze na boisku. Za transmisje telewizyjne i wysokie miejsce w tabeli. Zresztą, wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski, pytany o ewentualne odejście "Prezesa", wiele razy mówił: - Szczerze? Nie wierzę. Moim zdaniem, będzie chciał dograć kontrakt w Górniku i odejść latem. Musimy być na to przygotowani...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online