Forum
 

Pomeczowe wypowiedzi trenerów

Ryszard Wieczorek
Ryszard Wieczorek (trener Górnika): - Cieszę się z wygranej, a zwycięstwo dedykuję kibicom. Wiele dobrego przeżyliśmy w trakcie mojego pierwszego pobytu w Górniku, potem różnie się to toczyło, ale ta wygrana jest dla nich. Gatunkowo było to ciężko spotkanie. Pierwsza sprawa, to zmiana trenera w momencie kiedy zespół jest wysoko i zbiera dobre recenzje. Druga, to brak kadrowiczów. Dzisiejszy mecz pokazał jednak, że szybko złapaliśmy kontakt z drużyną. Dziś było dużo zaangażowania i determinacji ze strony Podbeskidzia, ale z naszej strony było to samo. Różnica w tabeli mogłaby wskazywać na to, że mecz będzie łatwiejszy, ale my wiedzieliśmy co nas czeka, bo widzieliśmy ostatnie mecze bielszczan. Bardzo chcieliśmy strzelić drugą bramkę, bo mieliśmy dziś sporo problemów w grze defensywnej. W dodatku wypadł nam Rafał Kosznik i musieliśmy w to miejsce wstawić ofensywnego pomocnika. Nie wiem co z Rafałem. Ma coś z kolanem i dopiero szczegółowe badania wykażą, na ile to poważne. W przerwie wypadł nam też Mariusz Przybylski, który miał silne stłuczenie i nie mógł chodzić. Służba medyczna robiła co mogła, ale Mariusz nadal miał problemy z poruszaniem. Wszedł Bartek Iwan, strzelił gola, to była dobra zmiana.

Leszek Ojrzyński (trener Podbeskidzia): - Zadowoleni na pewno nie jesteśmy, bo wiadomo w jakiej sytuacji jesteśmy, więc chcieliśmy wygrać - wyjaśniał Ojrzyński na koferencji prasowej. - Mieliśmy swoje sytuacje i na pewno wykonanie powinno być lepsze. Po stracie piłki w polu karnym Górnika poszła kontra i gospodarze strzelili nam bramkę. Mecz mógł się podobać, bo dużo było akcji, parad bramkarskich, słowem mieliśmy wymianę ciosów.Chyba mogłem poczekać z roszadami, bo w końcówce mieliśmy trzech, czterech wysoko ustawionych zawodników i były duże dziury między formacjami. Za szybko się odkryliśmy, a Górnik mając dobrych skrzydłowych i bocznych skorzystał z tego. Ataki sunęły naszą lewą stroną. W sumie jednak nieźle to wyglądało i jestem pozytywnie nastawiony. Mimo porażki jestem optymistą. Chociaż powinniśmy być jeszcze bardziej pazerni, bo z każdym możemy wygrać. Dzisiaj plan był taki, żeby zdobyć gola, prowadzić, ale niestety nie wyszło i to my goniliśmy wynik. Defensywny pomocnik Dariusz Łatka zagrał dzisiaj na pozycji ofensywnego, bo wiedziałem, że Górnik ma mocny środek i tam będzie twarda, męska gra. A Łatka jest dobry w grze bez piłki i gdy chodzi o wysoki pressing.

źródło: Przegląd Sportowy / fot. Dawid Szczęch



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online