Forum
 

Łukasz M.: Nie będzie żadnej sprawy w sądzie

Pomocnik Górnika Łukasz M. broni się przed stawianymi mu zarzutami. Czołowego zawodnika zabrzańskiej drużyny nie było na piątkowym treningu Górnika. Szybko okazało się, jaki był tego powód. "Przegląd Sportowy" poinformował, że zawodnik został zatrzymany. Piłkarz miał usłyszeć zarzut znęcania się nad żoną.
Sam zainteresowany tak komentuje całą sprawę: - To nie jest do końca tak jak napisaliście, bo wydźwięk jest inny niż było faktycznie. Nie jestem wcale osobą karaną, a tak to brzmi - mówi dla "Faktu" Łukasz M. - To prawda, że zostałem zatrzymany, ale po przesłuchaniu puszczono mnie do domu. Nie chcę się odnosić do tego, bo to moje życie prywatnie i nie powinno ono nikogo interesować. Nie byłem pijany, tylko trzeźwy, więc to moja sprawa co robiłem. Mieliśmy z żoną różne biznesy i się trochę poróżniliśmy. Doszło do kłótni, była ostra wymiana zdań, ale nikt nikogo nie pobił. Poza tym moja małżonka wycofała te zarzuty, a jeśli jeszcze tego nie zrobiła, to zrobi w najbliższym czasie - mówi M., który początkowo wypierał się też otrzymania zarzutów, a gdy usłyszał zacytowaną wypowiedź prokuratora, to stwierdził, że nie będzie tego komentował. Po chwili jednak przyznał. - Wszystko będzie wyjaśnione, nie będzie żadnej sprawy w sądzie.

źródło: PS / Fakt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online