Forum
 

Krzysztof Lewandowski: Pogodziłem się z tym, że do czerwca Prejuce z nami zostanie

Przed Prejuce'em Nakoulmą prawdopodobnie mistrzostwa świata, a więc ogromna okazja do wypromowania się. Jeśli mu się powiedzie, wówczas - jako piłkarz z kartą w ręku - będzie mógł liczyć na ciekawe oferty. Taki pewnie ma plan. I trudno mu się dziwić, że myśli o własnym interesie - mówi Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.
Mecz w Szczecinie to dla Górnika szansa na umocnienie się na pozycji wicelidera. Innymi słowy - sportowo zabrzanie mają się bardzo dobrze. Co jednak na Roosevelta przynieść może zima? Na taki właśnie rzut oka w przyszłość pozwoliliśmy sobie w rozmowie z Krzysztofem Lewandowskim, wiceprezydentem Zabrza.

Za nami już 10 kolejek, a Górnik wciąż trzyma się mocno. Zaskoczenie?

Krzysztof Lewandowski: - Wcale. Pamiętajmy, że poprzednią rundę jesienną zespół również miał bardzo dobrą. W sumie sezon skończył na wysokim, piątym miejscu, a niewiele zabrakło do podium.

Jeszcze kilka dobrych meczów i zespół Adama Nawałki zaczniemy wymieniać w gronie poważnych kandydatów do europejskich pucharów, czyli splendoru, ale i dużego organizacyjnego wyzwania. Pokazał to przykład Piasta Gliwice, który trafił na klub z Azerbejdżanu. Duża odległość i słaba medialność rywali sprawiły, że gliwiczanie na tej europejskiej przygodzie nie zarobili.

- To jednak trochę inna sytuacja. Podczas gdy dla Piasta był to pierwszy w historii występ na europejskiej arenie, Górnik swój debiut zaliczył, grając przeciwko Tottenhamowi. A że wiele lat temu? Byłbym spokojny... Takie mecze przyciągnęłyby komplet widzów.

Wcześniej będzie zimowa przerwa w rozgrywkach, a to dla zabrzańskich kibiców zazwyczaj oznacza obawy o kształt kadry.

- Już od kilku lat sytuacja nie jest łatwa, ale jakoś sobie radzimy. Tej zimy będzie podobnie, żadnej katastrofy nie przewiduję. Oczywiście, będzie skromnie, ale jednocześnie - po prostu solidnie. Poza tym pamiętajmy, że Górnik nie jest jedynym klubem, który zmaga się z problemami. Ba, jest ich mnóstwo.

Latem w rozwiązywaniu tych problemów pomógł transfer Łukasza Skorupskiego do Romy. Teraz też pewnie przydałoby się kogoś sprzedać.

- Górnik jest klubem, który musi czerpać zyski z transferów. Jeśli więc pojawią się konkretne oferty, jak w przypadku Skorupskiego właśnie. Podkreślam jednak - muszą to być naprawdę ciekawe propozycje. Niczego na siłę nie będziemy robić.

Ilu takich kandydatów do "wspomożenia" klubowego budżetu pan dziś dostrzega?

- Myślę, że "sprzedawalni" są Paweł Olkowski i Prejuce Nakoulma.

Wierzy pan w to, że na "Prezesie" Górnik może jeszcze zarobić? W czerwcu przyszłego roku kończy mu się kontrakt.

- Pogodziłem się z tym, że do tego czerwca Prejuce z nami zostanie. Ale jako kibic bardzo się z tego cieszę, bo mówimy o zawodniku, który wnosi do gry zespołu bardzo dużo. Bez niego to obecne miejsce w tabeli nie byłoby możliwe.

Jeśli Górnik na Nakoulmie rzeczywiście nic nie zarobi, będziemy mogli mówić o porażce?

- Nie. To normalna sprawa. Strony związały się kontraktem, który teraz muszą respektować. Skoro więc Prejuce nie chce odejść wcześniej, trzeba to uszanować. Przed nim prawdopodobnie udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Brazylii, a więc ogromna okazja do wypromowania się. Jeśli mu się powiedzie, wówczas - jako piłkarz z kartą w ręku - będzie mógł liczyć na ciekawe oferty. Taki pewnie ma plan. I trudno mu się dziwić, że myśli o własnym interesie.

W grę wchodzą w ogóle negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu?

- Jeśli tylko Prejuce będzie chciał je rozpocząć, to jak najbardziej.

Im więcej takich jak on, tym większa szansa, że nowy stadion będzie się regularnie zapełniał.

- Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Górnika na spektakularne transfery nie stać. Z drugiej strony - nie ma co dramatyzować, bo klasowych zawodników jest tylu, że można ich pozyskiwać również bez płacenia wielkich pieniędzy. Trzeba tylko wiedzieć, jak szukać. Boris Pandża, reprezentant Bośni i Hercegowiny, który dopiero co podpisał kontrakt, to najlepszy przykład. Zresztą wszyscy piłkarze, którzy trafili do Zabrza przed sezonem, prezentują się bardzo dobrze. Mimo że sum odstępnego klub płacić nie musiał.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online