Forum
 

Boris Pandža będzie testowany w Górniku

Po kontuzji środkowego obrońcy Adama Dancha, Górnik podpisał roczny kontrakt z Błażejem Augustynem. Jednak to ciągle za mało. Na celowniku zabrzan znalazł się reprezentant Bośni i Hercegowiny Boris Pandža.
Bośniak ma 26 lat i mierzy 188 centymetrów. W przeszłości grał w Hajduku Split i KV Mechelen. Od dwóch miesięcy szuka nowego klubu. Oprócz jego, trener Adam Nawałka ma w notesie kilka innych nazwisk, których jednak nie chce zdradzić. Na pewno nie myśli o byłym reprezentancie Polski Marcinie Wasilewskim, o czym niedawno donosiły media.

Sprawa zatrudnienia stopera ma się rozstrzygnąć po meczach z Zagłębiem Lubin i Legią Warszawa. Na razie obroną ma kierować Błażej Augustyn. Nie wiadomo jednak ciągle, w jakim wymiarze czasowym zagra on dziś przeciwko Miedziowym. - Nie będę się na ten temat wypowiadał - ucina Nawałka, który nie jest skazany na Augustyna, bo przed sezonem sprawdzał na stoperze Seweryna Gancarczyka, więc może go spokojnie ustawić w parze z Oleksandrem Szeweluchinem.

Z drugiej strony, jeśli Augustyn ma w miarę szybko i gładko wkomponować się do zespołu, to z Zagłębiem musi zagrać przynajmniej kilkanaście minut. Jego debiut w następnej kolejce, w meczu z Legią, byłby ryzykownym posunięciem. Nie wiadomo jednak, na ile zawodnik jest gotowy do gry. Kiedy przed tygodniem podpisywał kontrakt, trenerzy przyznali, że będzie potrzebował 2-3 tygodni, żeby dojść do optymalnej formy. - Obecnie z jego zdrowiem nie jest tak źle, choć Błażejowi nadal brakuje rytmu meczowego - przyznają w sztabie.

Nawałka w ostatnich dniach robił co mógł, żeby jak najlepiej przygotować Augustyna do gry. Były zawodnik m.in. Bolton Wanderers i Catanii zagrał w sparingach z Podbeskidziem (2:5) i Naprzodem Rydułtowy (7:0). W obu miał dobre momenty (dynamiczny rajd przez pół boiska z Podbeskidziem), ale było też widać jego brak czucia piłki. Nieźle natomiast wyglądała współpraca z partnerami.

Górnik odbył wiele treningów taktycznych z Augustynem. Poza tym zawodnik, o czym mówił Nawałka zaraz po transferze, wyniósł z ligi włoskiej dużą świadomość taktyczną. Przy tym zawodnik w grach kontrolnych pokazał, że może być prawdziwym liderem obrony. Krzyczał na kolegów, korygował ich ustawienie, jednym słowem rządził formacją defensywną. Dziś wyjaśni się, czy trener postawi w meczu z lubinianami na w miarę bezpieczne ustawienie Gancarczyk - Szeweluchin, czy też zaryzykuje z Augustynem.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online