Forum
 

Kosznik: Musimy się "dotrzeć"

- Na trenera Górnika nie głosowałem. Bez sensu, skoro nigdy razem nie pracowaliśmy - mówi lewy obrońca Górnika.
Rafał Kosznik w tym roku skończy 30 lat, tymczasem może się "pochwalić" ledwie 34 meczami w ekstraklasie. Blisko połowa tego dorobku to rok... 2013, kiedy w rundzie wiosennej był jednym z jaśniejszych punktów GKS-u Bełchatów. Latem został bohaterem jednego z najdziwniejszych transferów w lidze. Jak twierdził GKS, bez jego zgody pojechał na zgrupowanie z Górnikiem do Słowenii. Po powrocie karnie musiał zameldować się w Bełchatowie, po czym wrócił do Zabrza, by cztery godziny przed inauguracją ligi zostać zatwierdzonym do gry w klubie z Roosevelta.

W ostatnich dniach pewnie można by napisać niezłą opowiastkę sensacyjną...
- Czy sensacyjną? Bez przesady. Było tylko nerwowo, bo do końca nie wiedzieliśmy czy zdążymy zgłosić mnie do gry. Pojechałem z Górnikiem na przedmeczowe zgrupowanie w czwartek. W piątek o 15:00 w klubie były wszystkie niezbędne dokumenty, a o 16:00 okazało się, że będę mógł z Wisłą zagrać.

Myśli pan, że trener Kiereś ma do pana żal?
- Myślę, że może mieć. Chciał, by jak najwięcej chłopaków z zespołu, który grał wiosną, zostało w Bełchatowie, bo udało się w krótkim czasie zbudować fajną drużynę. Potrafię to zrozumieć. Z drugiej strony chciałbym, żeby klub zrozumiał mnie. Mam 30 lat, a w tym wieku jest mi bliżej niż dalej do końca kariery. Zgłosił się klub, który jest w polskiej piłce jednym z tych, które budzą największe emocje. Buduje stadion, na jego mecze będzie pewnie chodziło po 20 tysięcy ludzi i chciałem w tym uczestniczyć. Ile razy jest tak, że klub podpisuje z piłkarzem kontrakt na kilka lat, a za pół roku robi wszystko żeby się go pozbyć... Dogadaliśmy się, temat jest zamknięty i wierzę, że trener Kiereś z zespołem do ligi za rok wróci.

Piłkarzy z Kaszub zbyt wielu w Zabrzu nie było.
- Tego nie wiem. Faktycznie, pochodzę z Kaszub, ale proszę mnie nie pytać, czy coś w języku kaszubskim powiem, bo nie potrafię. Chyba łatwiej usłyszeć śląską gwarę tutaj niż ludzi mówiących po kaszubsku w moich stronach.

Zdaje się, że nigdy nie grał pan na stadionie Górnika.
- To prawda. Jeździłem na Śląsk w II lidze. Do Bytomia, Gliwic, Katowic, Radzionkowa, ale Górnik grał w ekstraklasie. Śląsk mile mnie zaskoczył. W moich okolicach wciąż funkcjonuje stereotyp regionu z kominami, szarymi ulicami, nie najlepszym powietrzem... Tymczasem mam wrażenie, że przyjechałem do kilkumilionowego miasta, bo nawet nie wiadomo, kiedy jedno się kończy, a drugie zaczyna. Wielu kolegów mieszka w Katowicach i są w kwadrans na treningu. Chcę jednak mieszkać w Zabrzu, jak najbliżej stadionu.

Co może pan zaoferować Górnikowi?
- Na pewno więcej niż w Krakowie. Generalnie musimy się "dotrzeć", bo 3-4 nowych piłkarzy w wyjściowym składzie dziś gra. Są rezerwy w grze ofensywnej. To ważne, bo w naszej filozofii gry boczny defensor ma sporo do zrobienia. Przy czym cały czas doskonale pamiętam słowa trenera Nawałki, że nie może się to odbywać kosztem obrony.

W sondzie Canal Plus największy piłkarzy stwierdził, że nie chciałby pracować z trenerem Nawałką.
- Też brałem udział w tym głosowaniu, ale zapewniam, że na trenera Górnika nie głosowałem. Bez sensu, skoro nigdy razem nie pracowaliśmy. Zgoda - jest dyscyplina, jest ciężka praca, ale w końcu za to bierzemy pieniądze.

Wiosną ograliście Zabrza w Bełchatowie łatwo i przyjemnie. Nie myślał pan latem, czy przeprowadzka do klubu, który tak "zawalił" wiosnę ma sens?
- U nas faktycznie zabrzanie zagrali bardzo słabo. To zdaje się po tym meczu mieli trening wyznaczony na jakieś "nocne" godziny... Myślę, że tego w Zabrzu nie przeżyję, bo nie będzie takiej potrzeby. Mówiąc poważnie, z boku nie da się tego ocenić. Po meczu z nami pojechali do Lubina i zagrali kapitalnie.

Pamięta pan moment po golu Smolarka na 1:1, kiedy praktycznie Bełchatów spadł z ligi?
- Szok, wszystkiego się odechciało. Mieliśmy poczucie, że cała praca poszła na marne... Jeszcze ta ulewa, grzęzawisko, na którym każde kopnięcie piłki było loterią. Ebi trafił w 90 minucie, a przecież tydzień wcześniej prowadziliśmy w Gdańsku i Rasiak trafił na 1:1 w 87 minucie! Z drugiej strony nie lubię "gdybać", bo o spadku nie decyduje jeden strzał i jeden gol.

Zapytam jeszcze o rok 2009. Przedziwny w pana życiorysie.
- Nie kopnąłem praktycznie piłki. Pojechałem zimą na Cypr, bo oferta z Omonii była fajna. Sportowo i finansowo. Grała w pucharach, miała mistrzowskie aspiracje. Wiosnę siedziałem na ławce i w roli rezerwowego zwiedziłem Cypr, czekając na swoją szansę. Mistrzostwa jednak nie było, przyszedł nowy trener i wymienił dwunastu piłkarzy, a ja zerwałem więzadła. Straciłem pół roku. Ciężko wrócić do obiegu po takiej przerwie.

W Górniku ma ten problem piłkarz, którego pan może zastąpić. Mariusz Magiera swoimi asystami bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę. [www.Gornik.Zabrze.pl]
- Chyba jeden z najlepszych lewych defensorów całej ligi. Mogę mu tylko życzyć powrotu do zdrowia, bo wiem, co teraz może czuć. I obiecać, że zrobię wszystko, by lewa obrona Górnika wciąż kojarzyła się z jakością. Tym bardziej, że jest przecież Seweryn Gancarczyk, niekoniecznie cały czas grający na środku obrony.

Gracie z Podbeskidziem, które utrzymało się kosztem Bełchatowa. Gdyby Smolarek wtedy nie trafił...
- Może wciąż grałbym w Bełchatowie? Wiadomo było, że raczej ktoś z tej dwójki spadnie. Podbeskidzie się utrzymało, ale nie będę chciał się w sobotę "mścić". Nie o to chodzi. Mieliśmy wiosną tam wygrać, a nie remisować i wtedy Bełchatów by nie spadł. Dziś mamy nowe rozdanie i gram dla Górnika. Jak do tego, co graliśmy w Krakowie, dołożymy dokładność pod bramką rywala, "ostatnie podanie", to będzie dobrze. Jestem tego pewny.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online