Forum
 

Skrzypczak: Miałem mnóstwo ofert

- Dokładnie nie liczyłem, ile padło propozycji, ale myślę, że gdyby zebrać te z ekstraklasy i I ligi, uzbierałoby się ich kilkanaście - mówi Szymon Skrzypczak, najlepszy strzelec zachodniej II ligi, który wczoraj podpisał na Roosevelta 3-letni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Skrzypczak w kończącym się sezonie II ligi zdobył w 32 meczach KS Polkowice aż 21 bramek. 

Dzięki tak udanemu sezonowi w ofertach mógł pan pewnie przebierać.

Szymon Skrzypczak: - W trakcie rundy telefony się urywały. Dokładnie nie liczyłem, ile padło propozycji, ale myślę, że gdyby zebrać te z ekstraklasy i I ligi, uzbierałoby się ich kilkanaście.

Co ma więc takiego Górnik, że w tym wyścigu o pana wygrał?

- Widzę tam szansę dla siebie. Trener Nawałka to człowiek, który twardo stąpa po ziemi, jest bardzo wymagający, a to mi odpowiada. Lubię ciężko popracować.

Zagłębie Lubin, z którego był pan do Polkowic wypożyczony, temat odpuściło?

- 30 czerwca wygasa mój kontrakt z Zagłębiem i klub chciał go przedłużyć. Rozmawialiśmy.

Dlaczego więc się nie dogadaliście? "Miedziowi" są pewnie w stanie przebić każdą propozycję Górnika.

- Organizacyjnie i finansowo Zagłębie stoi znacznie lepiej, ale nie to było dla mnie najważniejsze. Jestem ambitnym człowiekiem, a do tego przychodzę z niższej ligi, więc przede wszystkim liczy się dla mnie to, jak bardzo mogę się przydać.

Podczas pana pierwszej przygody z Górnym Śląskiem, w Ruchu Radzionków, nie było pod tym względem najlepiej.

- Grałem w zespole Młodej Ekstraklasy Zagłębia i chciałem zrobić krok wprzód, ale szans na zaistnienie w pierwszym zespole nie miałem. Tak urodził się pomysł wypożyczenia do Radzionkowa, choć - rzeczywiście - szału w moim wykonaniu tam nie było.

Do tego bieda, jaka panowała wtedy w Ruchu. Tamtego okresu z sentymentem raczej pan nie wspomina.

- Wręcz przeciwnie. Wspominam go bardzo miło. To prawda, że finansowo klub wyglądał słabo, ale w pierwszej kolejności kojarzę go z kapitalną atmosferą w szatni. Ona była po prostu rodzinna. Jak ktoś miał więcej, to pomagał temu, który akurat miał mniej. Poza tym ciekawie było obyć się ze Śląskiem i przekonać, że w tym regionie bardzo ceni się pracowitość.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online