Forum
 

Danch: Byłoby w życiorysie...

- Od trzech lat jesteśmy w górnej części tabeli. To też trzeba docenić, bo wiemy, że sytuacja finansowa Górnika łatwa nie jest. I cały czas gramy na przebudowywanym stadionie, co też nie pomaga - mówi kapitan Górnika Zabrze Adam Danch. 

Mogło być lepiej?
Adam Danch: - Kilka lat temu pewnie przyjąłbym miejsce w piątce w ciemno. Walczyliśmy o utrzymanie, spadliśmy z ligi, tak wysokie miejsca wydawało się dla nas bardzo odległe. Wiem jednak, że przegraliśmy wiosną ogromną szansę na podium, bo nie mówię już o mistrzostwie. To było chyba nierealne. Ale podium? Jak najbardziej. Gram w klubie, w którym wielu piłkarzy ma na koncie wręcz niewyobrażalne sukcesy. Nawet nie marzę, by do nich dołączyć, ale takie trzecie miejsce w życiorysie? Byłoby super.

Niektórzy kibice uważają, że nie bardzo wam się chciało.
- Bardzo nam się chciało, o czym mówiliśmy na spotkaniu z kibicami. Sukces, premie, puchary... To było na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło wygrać jeden mecz i dziś rozmawialibyśmy w zupełnie innym nastroju. Z drugiej strony - od trzech lat jesteśmy w górnej części tabeli. To też trzeba docenić, bo wiemy, że sytuacja finansowa Górnika łatwa nie jest. I cały czas gramy na przebudowywanym stadionie, co też nie pomaga.

Dlaczego wiosną było tak źle?
- Na pewno graliśmy słabiej. Takie występy, jak w Bełchatowie czy z Polonią, nie miały prawa się zdarzyć, ale też wiele meczów było na styk. Podam jeden przykład. W Kielcach Irek Jeleń zdobył prawidłowo gola na 1:0, a sędzia go nie uznał. W końcówce Korona strzeliła bramkę po faulu na "Skorupie". Może to są te trzy brakujące punkty? Wypuściliśmy z rąk kilka wygranych, jak we Wrocławiu, czy w meczu z Podbeskidziem. Na pewno zabrakło Arka Milika i jego 7-8 goli, bo pewnie tyle by strzelił. Kontuzje leczyli Mariusz Magiera, Mariusz Przybylski, czy Prejuce Nakoulma. Takich graczy nie da się łatwo zastąpić. Przede wszystkim jednak sami bijemy się w pierś. Jako kapitan zrobię to pierwszy.

Coś pozytywnego?
- Mimo wszystko nie zapominajmy o świetnej jesieni, bo takiej rundy w Zabrzu nie było od wielu lat. Wygraliśmy derby z Ruchem, dwa razy pokonaliśmy Piasta i nikt nie miał wątpliwości, że byliśmy w tych meczach lepsi. To namacalny dowód, że piłkarsko wcale nie musieliśmy być za gliwiczanami w tabeli. Decydowały niuanse, może odrobina szczęścia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online