Forum
 

O honor i prestiż

Dla pochodzącego z Krakowa Adama Nawałki, mecze z Wisłą zawsze były, są i będą bardzo ważne. Jako trener Górnika notuje wspaniałą passę w pojedynkach z tą drużyną i z pewnością chciałby ją dziś przedłużyć. Oba zespoły w tym roku zawodzą, ale chyba nikt nie gra w ostatnich tygodniach tak fatalnie, jak gospodarze tego spotkania. Jak zatem pożegnają się z własną publicznością w ostatnim meczu sezonu na swoim terenie? 

Oba kluby chciałyby, żeby ten sezon już się skończył. Wisła przechodzi kryzys od dłuższego czasu i nie potrafi się z niego wygrzebać, natomiast Górnik… Górnik wciąż nie może spisać tych rozgrywek na straty, bowiem matematycznie ciągle ma jeszcze szanse na puchary. Ale jest pewien haczyk. O ile jesienią oglądanie spotkań tej drużyny mogło sprawiać przyjemność, tak wiosną grozi raczej wpadnięciem w śpiączkę.

Postacią dodającą temu spotkaniu smaczku jest Adam Nawałka. Przez lata związany z Wisłą, ciągle do niej przymierzany, zmierzy się po raz szósty z krakowskim klubem jako trener Górnika. Wszystkie pięć poprzednich meczów wygrał i wydaje się, że spotkanie z Wisłą traktuje prestiżowo.

Bo tak powinno być traktowane. Oba kluby łącznie zdobyły 27 tytułów mistrzowskich i razem z Ruchem są najbardziej utytułowane na naszym krajowym podwórku. A jednak, głównie ze względu na zajmowane przez obie drużyny pozycje w tabeli, zdaje się być jednym z najmniej interesujących meczów tej kolejki. Górnik ma tylko iluzoryczne szanse na dogonienie Piasta, a Wisła nie ma już możliwości wygrzebać się ze środka tabeli, więc ciężko spodziewać się emocjonującego widowiska z mnóstwem goli i kartek tym bardziej biorąc pod uwagę, w jakim (chodzonym) stylu grał Górnik w ostatnich dwóch meczach.

Przypomnijmy, że ekipa Nawałki zaliczyła ostatnio kompromitującą porażkę u siebie z Polonią 0:4 i została pokonana przez Pogoń w Szczecinie 1:0. Wisła za to przegrała 3:0 ze Śląskiem we Wrocławiu i zremisowała z Ruchem w Krakowie 1:1. Widać więc gołym okiem, że forma obu zespołów jest bardzo daleka od oczekiwań.

Jakże inny zespół Górnika przyjeżdżał prawie pół roku temu do Grodu Kraka i zwyciężył 3:1. Inny, jeśli chodzi o styl gry, bo nie jeśli mowa o personaliach. Był to ostatni mecz w trójkolorowych barwach Arkadiusza Milika, który uczcił go zdobytą bramką i czerwoną kartką, ale reszta składu pozostała niezmieniona. Zdaje się, że od tamtego spotkania w Wiśle nic nie ruszyło się do przodu, natomiast Górnik zaliczył spektakularny upadek.

Historia meczów obu drużyn jest bogata w 97 spotkań, z których zwycięsko wychodził Górnik 39 razy, natomiast Wisła 34 razy. Zanotowano oprócz tego 24 remisy. Ostatnie dwa i pół roku to hegemonia klubu z Zabrza, który wygrywał wszystko – i na Roosevelta, i przy Reymonta, ale przed spadkiem zabrzan z Ekstraklasy bezkonkurencyjna była Wisła, która przez lata biła Górnika w sposób bezlitosny i regularny.

Tomasz Kulawik nie ma przed dzisiejszym meczem komfortowej sytuacji kadrowej. Do pauzujących od dłuższego czasu Michała Czekaja i Radosława Sobolewskiego dołączyli Kamil Kosowski oraz Łukasz Burliga. A to nie koniec osłabień. Na zgrupowanie juniorskiej reprezentacji Polski wyjechał Paweł Stolarski i jego również zabraknie na boisku przy ulicy Roosevelta. Dodatkowo, pożegnano Sergeia Pareikę, który nie zagra już w barwach Wisły. Do zdrowia powraca za to Kew Jaliens. Poprawia się natomiast sytuacja kadrowa w Górniku, bowiem kontuzjowany jest już tylko Mariusz Magiera. Do pełnej dyspozycji powrócili Wojciech Łuczak i Michał Bemben, który zdążył zagrać już w Szczecinie.

Być może na boisku w Zabrzu pojawi się kilku zawodników z przeszłością w przeciwnym klubie. Do takich na pewno trzeba zaliczyć Aleksandra Kwieka, Krzysztofa Mączyńskiego i Daniela Sikorskiego. Pierwszy grał w barwach krakowskiej drużyny przez jeden sezon, natomiast drugi był w jego kadrze przez wiele lat, ale nigdy nie dostał prawdziwej szansy. Dlatego jego motywacja powinna być podwójna, tak jak w poprzednim meczu tych drużyn, gdy zdobył jedynego jak do tej pory gola dla Górnika. Po drugiej strony barykady może znaleźć się Daniel Sikorski, który w Górniku grał przez jeden sezon i to właśnie w barwach tego klubu zabłysnął na polskich boiskach. Stworzył świetny duet z Robertem Jeżem i razem z nim przeniósł się do Polonii Warszawa, gdzie utracił swoją formę. On też na pewno chciałby się przypomnieć kibicom z Zabrza.

W Zabrzu szykuje się więc mecz o honor. Kibice obu drużyn chcieliby, aby ten sezon się już skończył. Która z drużyn choć w małym stopniu poprawi humor swym sympatykom na finiszu rozgrywek?

źródło: ekstraklasa.net



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online