Jeleń: Górnik teraz jest najważniejszy

- Jeśli wydrzemy we Wrocławiu zwycięstwo, będziemy mieli już pięć punktów więcej od wrocławian i nasza sytuacja stanie się niezwykle komfortowa - powiedział Ireneusz Jeleń. 

Grzegorz Bonin mówi, że w meczu Górnika Zabrze ze Śląskiem Wrocław remis nikogo nie zadowoli.
Ireneusz Jeleń: - Dlatego czeka nas trudne spotkanie. I bardzo ważne, bo mamy nad Śląskiem Wrocław dwa punkty przewagi, a jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, jeśli wydrzemy we Wrocławiu zwycięstwo, będziemy mieli już pięć punktów więcej od wrocławian i nasza sytuacja stanie się niezwykle komfortowa. Będziemy zmotywowani i mam nadzieję, że pokażemy, że ten ostatni mecz z Widzewem był prawdziwym przełamaniem.

A ma pan wątpliwości? Eksperci chwalili was nie tylko za trzy bramki, ale też za konsekwencję i solidność w grze.
- Zwłaszcza pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu, bo wtedy robiliśmy dokładnie to, czego oczekiwał od nas trener. Na drugą połowę nie weszliśmy jednak z tym samym nastawieniem i sprawy lekko się skomplikowały. Ze Śląskiem nie możemy zagrać tak dwóch różnych połówek, a na pewno powinniśmy uniknąć powtórzenia tej drugiej z Widzewem.

Pięć tygodni solidnej pracy z zespołem i Jeleń znowu dobrze gra w piłkę.
- Ale jeszcze trochę tej formy brakuje. Zresztą nie ma sensu za wiele gadać, bo to mecze weryfikują, kto w jakiej jest dyspozycji. Moja forma na pewno idzie w górę, bo w dwóch pierwszych meczach wchodziłem, a ostatnio zagrałem od początku, i to przez siedemdziesiąt minut. Jeszcze pewne braki u mnie widać, ale wszedłem już na drugi etap. Na początku miałem nawet dwa treningi dziennie, a teraz pracuję jak inni, bo muszę złapać trochę świeżości, żeby pomóc drużynie.

Ostatnio powiedział pan, że spełniają się marzenia.
- Tak, bo od dzieciństwa kibicowałem Górnikowi. Gdy byłem dzieckiem, marzyłem, żeby kiedyś trafić do Zabrza, i to się spełniło. Radość jest podwójna, bo gram i już zdobyłem bramkę. Mam jednak nadzieję, że z czasem będzie jeszcze lepiej.

W klubie też mają taką nadzieję, bo odkąd przyszedł pan do Zabrza, mówi się przy Roosevelta, że taki zawodnik, jak Ireneusz Jeleń musi dać jakość w ofensywie.
- I ja bardzo tego chcę, ale wiadomo, że do złapania dobrej formy potrzebny jest solidny okres przygotowawczy. Od półtora roku czy nawet od dwóch lat było z tym bardzo słabo. Zarówno do Lille, jak i do Podbeskidzia przychodziłem bez solidnej podbudowy i wyszło, jak wyszło. W Górniku dostałem na początku trochę czasu, by ostro popracować, i wreszcie czuję, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku. Jeszcze dwa, trzy mecze i powinno być nieźle. Ale żebym zagrał na sto procent, tak jak za najlepszych czasów w Auxerre, muszę dłużej poczekać.

Ze zdrowiem taty jest już lepiej?
- Tak i bardzo się z tego cieszę. Byliśmy wszyscy pozytywnie zaskoczeni wynikami ostatniego badania. Tata walczy i ja walczę. On o zdrowie, a ja o to, żeby się odbudować. Chcę złapać formę, bo wierzę, że przez kilka lat mogę dobrze pograć w piłkę. Czy jeszcze wyjadę? Tak daleko nie wybiegam. Górnik był zawsze ważny, a teraz jest najważniejszy. Możemy powalczyć o wysoką lokatę. Tylko najpierw trzeba przeskoczyć Śląsk.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]