Jeden mecz od rekordu

Do końca sezonu zostało dziesięć kolejek co oznacza, że Adam Nawałka nie będzie w trójce szkoleniowców, ktorzy prowadzili zespół w największej liczbie meczów ligowych. O ile latem odejdzie z Roosevelta.
Adam Nawałka w minionej kolejce po raz setny siadł na ławce Górnika. Wynik imponujący, bo oznacza, że ponad trzy lata pracuje nieprzerwanie w klubie. Czy może trafić na "pudło" w klubowej klasyfikacji wszech czasów? Warunek jest jeden. Nawałka musi zostać trenerem także na sezon 2013/14, a to nie jest takie oczywiste. Wielu wręcz twierdzi, że mało prawdopodobne. Dodajmy, że wspomniana "setka" obejmuje mecze o ligowe punkty, ale też w Pucharze Polski, których pod okiem obecnego szkoleniowca zabrzanie rozegrali ledwie trzy. Po jednym w każdej edycji. O punkty Nawałka prowadził zabrzan 97 razy, więc jubileusz setnego meczu o punkty będzie mógł świętować w 23. kolejce, w wyjazdowym meczu z Koroną w Kielcach.

Kostka poza konkurencją

Biorąc więc pod uwagę tylko ligę, w tej chwili trenerowi Górnika brakuje 15 spotkań do trzeciego w klasyfikacji wszech czasów Jana Kowalskiego. Od razu dodajmy, że Nawałce liczymy mecze zabrzan w pierwszej lidze, których było siedemnaście. Kowalski to w Górniku ewenement, bowiem zespół obejmował aż pięć razy! Od pierwszego, który miał miejsce w 1972 roku do ostatniego minęło aż 35 lat.
Listę otwiera Hubert Kostka, który obok Gezy Kalocsaya może ubiegać się o miano najlepszego trenera w historii klubu. Kostka w lidze obejmował zabrzan trzy razy. Najdłużej pracował w latach 1983-86, kiedy odszedł po wywalczeniu dwóch mistrzostw Polski. W sumie meczów było 136, a do tego trzeba dołożyć kolejnych 31 w Pucharze Polski i europejskich pucharach. Kalocsay w lidze meczów miał "tylko" 89, ale warto pamiętać, że rozgrywało się wtedy 26 kolejek. Do tego dochodzi jeszcze 29 meczów w pucharach i to w większości tych, które przeszły do historii, nie tylko Górnika, ale całej polskiej piłki. Węgier mógł "śrubować" swój wynik, ale nieoczekiwanie stracił pracę z końcem 1969 roku ze względu na skandal obyczajowy.

Rekord Podedwornego

Kto w takim razie zajmuje miejsce za Kostką? Zdzisław Podedwrony. Łącznie meczów ligowych zaliczył 125, trzykrotnie przejmując piłkarzy z Zabrza. Ostatnie podejście było wręcz kuriozalne, bowiem skończyło się na dwóch meczach wiosną 2007 roku. Po drugiej wiosennej kolejce i remisie 0:0 w Szczecinie, ówczesny prezes Ryszard Szuster, zwolnił Podedwornego. Jednak to do tego trenera należy absolutny rekord ciągłej pracy na ławce Górnika. W latach 1980-1983 zaliczył 108 kolejnych meczów, choć zabrzanie nie świętowali w tym czasie żadnych wielkich sukcesów. To pod okiem Podedwornego debiutowało w lidze wielu piłkarzy, którzy potem regularnie sięgali po mistrzostwo Polski. Już z Kostką.

Pod koniec kwietnia

Nikt też nie udzieli dziś odpowiedzi na pytanie, czy Nawałka podpisze z Górnikiem nowy kontrakt. - Jesteśmy z trenerem umówieni na rozmowę pod koniec kwietnia. Wtedy chcemy usłyszeć, czy jest zainteresowany pozostaniem w Zabrzu. Jeżeli powie, że tak, to będziemy rozmawiać o szczegółach - mówi członek zarządu Górnika, Krzysztof Maj. - Też docierają do nas różne niepotwierdzone informacje, ale dziś nie traktujemy ich wiążąco. Trener nic na temat swojego odejścia nam nie powiedział, a tylko jego zdanie będzie dla nas wiążące. Póki nie ma czytelnej deklaracji z jego strony, nie podejmujemy też żadnych rozmów z innymi trenerami. Obecnie wszyscy muszą skupić się na lidze, gdzie wciąż możliwych jest wiele scenariuszy - kończy Krzysztof Maj. Nie brak opinie, że Adam Nawałka jest już po rozmowach z Bogusławem Cupiałem i obejmie latem Wisłę Kraków. - Chyba nie zapadły żadne wiążące decyzje - zastanawia się Andrzej Iwan, były gracz Wisły. - Zastanawiam się, czy Wisłę, która oszczędza na każdym kroku, stać dziś na Adama i czy on sam chciałby pracować w klubie, gdzie komfort pracy będzie na pewno mniejszy niż w Zabrzu, co przeżyli już tacy trenerzy, jak Petrescu, Probierz i jeszcze kilku innych. Poza tym, jak skończy się sezon? Na pozycji pucharowej, jako wielki wygrany tego sezonu, czy może w okolicach 6-7 miejsca, bo tak też może się stać. Za dużo dziś znaków zapytania w Wiśle i Górniku, by spekulować - kończy Iwan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]