Forum
 

Przed Legią pełna konspiracja

W Górniku Zabrze pełna konspiracja przed meczem z Legią Warszawa. Trzecia porażka z rzędu może oznaczać koniec marzeń o pucharach.
Trener Adam Nawałka po dwóch kolejnych przegranych stwierdził, że drużynie potrzebna jest radykalna odmiana. Zawodnicy mają się teraz skupić przede wszystkim na graniu, a całą resztę odłożyć chwilowo na bok. Szkoleniowiec doszedł do wniosku, że jego podopiecznym zaszkodził m.in. szum medialny. I dlatego poprosił piłkarzy o wstrzemięźliwość w udzielaniu wywiadów. Sam daje im przykład odmawiając rozmów z dziennikarzami. - Tisze budiesz, dalsze jedziesz - rzucił nam do słuchawki, kiedy próbowaliśmy go namówić na rozmowę o problemach Górnika. Dodał, że teraz liczy się tylko ciężka praca.
Zawodnicy także mają ograniczyć kontakty z prasą do minimum. A już absolutnie nie mogą prowadzić żadnych rozmów o taktyce i personaliach na najbliższe spotkanie. - Nie może być żadnego chlapania jęzorem - słyszymy w klubie.
Przy Roosevelta atmosfera jest lekko napięta, bo mało kto przypuszczał, że po trzech meczach u siebie Górnik będzie miał tylko trzy punkty. W każdym razie doszło do tego, że najbliższy mecz zadecyduje o tym, czy Ślązacy będą się jeszcze liczyli w grze o europejskie puchary.
Plan taktyczny na Legię, podobnie jak przed poprzednim spotkaniem z Lechem (0:1), jest owiany mgiełką tajemnicy. Zdrowi są już Mariusz Magiera, Konrad Nowak, Mateusz Zachara i Przemysław Oziębała, ale w piątek raczej nie zagrają. W stolicy nie wystąpi też kontuzjowany Michał Bemben. Na szczęście anulowana została żółta kartka Seweryna Gancarczyka z meczu z Lechem. Lewy obrońca może grać z Legią.
Do składu wraca po kartkowej pauzie Mariusz Przybylski. Nie jest jednak przesądzone, że przy Łazienkowskiej zagra on na swojej nominalnej pozycji defensywnego pomocnika. Skrzydłowi Górnika grali ostatnio bardzo przeciętnie, a Grzegorz Bonin, który zepsuł niemal wszystkie podania, wręcz katastrofalnie słabo. Dlatego Przybylski może zagrać na prawym boku, żeby zastopować będącego w gazie Jakuba Koseckiego. Z drugiej strony ofensywne flanki stanowiły jesienią o sile Górnika. Szansę gry od pierwszych minut może więc dostać Prejuce Nakoulma. Ostatnio zmarnował karnego, ale ten piłkarz jest mocny psychicznie, a drużyna go potrzebuje, bo gracz z Burkina Faso może dodać jakości grze ofensywnej.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online