Szef kolegium sędziów broni Raczkowskiego

Wciąż nie milkną echa kontrowersyjnych decyzji Pawła Raczkowskiego w spotkaniu Górnik Zabrze - Lech Poznań (0:1). Sędzia podyktował dwa problematyczne rzuty karne. Szef kolegium sędziów Zbigniew Przesmycki broni swojego podopiecznego i przekonuje, że ten podjął słuszną decyzję. 

Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja, w której został podyktowany rzut karny dla Lecha. Jeden z lechitów uderzał na bramkę, piłkę w polu karnym blokował Seweryn Gancarczyk. Obrońca Górnika wyskoczył, obrócił tyłem, rękę miał przy sobie. Futbolówka najpierw uderzyła go w bok, "zawadziła" też o łokieć. Arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na "jedenastkę".

W opinii byłego szefa kolegium sędziów i eksperta od boiskowych kontrowersji w stacji Canal Plus Sławomira Stempniewskiego arbiter popełnił w tej sytuacji błąd.

- Tutaj łokieć jest odchylony na skutek uderzenia piłką. Widać, że najpierw futbolówka trafia piłkarza w ciało, a potem odbija się i powoduje ruch ręki. Zagranie było więc absolutnie niezamierzone. UEFA wyraźnie nakazała sędziom karać rzutem karnym jedynie taki ruch ręki, który jest zamierzony i udaje zasłanianie się przed uderzeniem piłki. Tutaj takiej sytuacji nie było. Moim zdaniem to błąd arbitra - komentował Stempniewski w programie Liga + Ekstra.

Innego zdania jest jednak obecny szef kolegium sędziów Zbigniew Przesmycki. Na antenie stacji Polsat Sport broni jednak Raczkowskiego:

- Zawodnik wie, że przeciwnik będzie strzelał. Wszystko co zrobi nie może powodować powiększenia powierzchni jego ciała. Uważam, że ręka nie była podbita przez piłkę - przekonuje Przesmycki i dodaje - Stempniewski zaskoczył mnie tą ekspertyzą. Gdyby piłka trafiła w tułów i w rękę się zgadzam. Ale moim zdaniem nie podbiła ręki. Tu można się spierać o interpretację.

Przypomnijmy, że w tej sytuacji żółtą kartką za dyskusję z arbitrem został ukarany Seweryn Gancarczyk. Było to dla niego czwarte upomnienie w tym sezonie, dlatego nie będzie on mógł wystąpić w piątkowym meczu przeciwko Legii Warszawa. Działacze Górnika złożyli jednak odwołanie do Komisji Ligi, która powinna zająć się tą sprawą na najbliższym posiedzeniu.

źródło: Wirtualna Polska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online