Ekspert: Oba karne to błędy

- W obu sytuacjach z rzutami karnymi w meczu Górnik - Lech sędzia Paweł Raczkowski popełnił błędy - tak uważa Sławomir Stempniewski, były szef kolegium sędziów i ekspert od boiskowych kontrowersji w stacji Canal Plus.
Arbiter z Warszawy podyktował w niedzielę dwie jedenastki. Pierwszą w 61. minucie za rzekome zagranie ręką w polu karnym przez Seweryna Gancarczyka. Sytuacja była mocno kontrowersyjna, bo owszem - futbolówka faktycznie trafiła go w łokieć, ale wcześniej ewidentnie uderzyła go w plecy. Blokując piłkę obrońca Górnika wyskoczył i obrócił się.
- Tutaj łokieć jest odchylony na skutek uderzenia piłką. Widać, że najpierw futbolówka trafia piłkarza w ciało, a potem odbija się i powoduje ruch ręki. Zagranie było więc absolutnie niezamierzone. UEFA wyraźnie nakazała sędziom karać rzutem karnym jedynie taki ruch ręki, który jest zamierzony i udaje zasłanianie się przed uderzeniem piłki. Tutaj takiej sytuacji nie było. Moim zdaniem to błąd arbitra - komentował Stempniewski w programie Liga + Ekstra.
Co ciekawe, nie miał też wątpliwości z oceną drugiej jedenastki, która już taką kontrowersyjną się nie wydawała. Przypomnijmy, że pod koniec meczu Marcin Kamiński rzekomo sfaulował w polu karnym Bartosza Iwana. I zdaniem Stempniewskiego, pomocnik Górnika nabrał i piłkarzy Lecha i arbitra, bowiem upadł sam.
Przypomnijmy, że swoją jedenastkę wykorzystali lechici i to oni zdobyli w tym meczu trzy punkty.

źródło: wp.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online