Forum
 

Milik: Chcę być pierwszoplanową postacią w Leverkusen

Arkadiusz Milik pożegnał się w piątek z kibicami Górnika. Podczas spotkania z fanami najpierw odpowiadał na pytania, a później długo rozdawał autografy. W Zabrzu czują, że stracili zawodnika, o którym być może będzie mówić piłkarska Europa. A sam Milik tryskał pewnością siebie.
Arkadiusz Milik przyniósł nawet ze sobą koszulkę Bayeru Leverkusen. Zapowiedział jednak, że prawdziwym marzeniem będzie gra w Manchesterze United. Na razie chce zostać pierwszoplanową postacią Bayeru. I to już wiosną. Poniżej przedstawiamy, jak wyglądała jego rozmowa z kibicami.

To na pewno dobry moment, by wyjeżdżać za granicę?
Arkadiusz Milik: Tak, nie widzę powodu, dla którego miałoby być inaczej. Chcę grać o jak najwyższe cele, w jednej z najsilniejszych lig na świecie i na dodatek w bardzo mocnej drużynie. Trzeba sięgać wyżej i nie obawiam się, że coś pójdzie nie tak. Jestem optymistą.

Gdybyś został w klubie, być może w przyszłym sezonie grałbyś w europejskich pucharach, w dodatku na nowym stadionie.
Arkadiusz Milik: Oczywiście, jesień mieliśmy bardzo udaną. Jestem przekonany, że po moim odejściu cele Górnika się nie zmienią i zespół nadal będzie walczył o udział w europejskich pucharach. A szansę na grę w Lidze Mistrzów będę miał w Bayerze Leverkusen.

Trener Adam Nawałka nie jest zadowolony z twojej decyzji. Wolałby, żebyś w Górniku został na dłużej.
- Mówił o tym publicznie, zresztą powtórzył mi to w rozmowie w cztery oczy. Koledzy z Górnika też nie byli specjalnie zadowoleni, bo chcą walczyć w przyszłym sezonie o podium. Z drugiej strony pieniądze, które klub dostał za mój transfer, mogą pomóc przy opłaceniu wszelkich należności.

Uda się od razu przebić w Bayerze?
- Wiadomo, początki są trudne, ale nie boję się. Muszę tylko poprawić język niemiecki. Sebastian Boenisch zapewnił mnie, że pomoże mi się tam zaaklimatyzować. Jeszcze wiosną chciałbym się pokazać z dobrej strony, strzelić kilka goli i przedstawić się kibicom. A w następnym sezonie być już pierwszoplanową postacią w Leverkusen.

Kimś takim w Górniku uczynił cię Adam Nawałka.
- Bardzo wiele mu zawdzięczam. To jedna z najważniejszych osób, które pojawiły się w moim piłkarskim życiu. Nigdy też nie zapomnę, że zdecydowanie na mnie postawił, gdy inni powoli już skreślali. Wspierał mnie w trudnych momentach, ze zrozumieniem traktował zniżki formy. Częściowo udało mi się odpłacić mu za to wszystko dobrą grą jesienią.

Stałeś się jednym z najlepiej opłacanych polskich zawodników.
- Ale nie chodzi o pieniądze. Teraz liczy się dla mnie głównie możliwość gry w mocnym, świetnie zorganizowanym europejskim klubie. W Leverkusen co rok walczy się o Ligę Mistrzów, ciągle mierzy się z silnymi rywalami. To ważniejsze niż kasa. A przy tym mam szansę, żeby samemu stać się lepszym piłkarzem. Muszę poprawić choćby prawą nogę.

Wkrótce w barwach Bayeru wrócisz na Roosevelta.
- Oby. W moim kontrakcie jest klauzula, która pozwala Górnikowi na zorganizowanie towarzyskiego spotkania z Bayerem. Z kibicami pożegnam się więc także na boisku. A przyszłość? Zależy tylko ode mnie. Mam wiele planów. Najbliższe to zaistnieć w Bundeslidze i pojechać z reprezentacją na mistrzostwa świata w Brazylii. A kiedyś powalczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. I zagrać w Manchesterze United.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online