Forum
 

Kwiek: Chciałbym zostać w Zabrzu

Aleksander Kwiek już 1 stycznia może podpisać nowy kontrakt. Pytanie, czy z Górnikiem Zabrze?
- Chciałbym już na początku stycznia podpisać nowy kontrakt, a nie czekać do końca wiosny. Dziś trudno deklarować, w którym klubie będę grał od czerwca - mówi Aleksander Kwiek, którego umowa z Górnikiem kończy się latem przyszłego roku. 

Kończą się trzy lata

Kwiek pojawił się na Roosevelta latem 2009 roku, krótko po powrocie zabrzan do ekstraklasy, i związał się 3-letnią umową. Można założyć, że dla obu stron był to dobry interes. Piłkarz pod kierunkiem Adama Nawałki ma najlepszy okres w swojej karierze, dodając Górnikowi jakości w linii środkowej. Radził sobie, mając bardziej defensywne zadania, kiedy w Zabrzu był Robert Jeż. Sprawdził się też po jego odejściu, gdy przyszło mu grać za wysuniętym napastnikiem. Czy tak będzie także w nowym sezonie? Kwiek 1 stycznia, czyli pół roku przed wygaśnięciem 3-letniego kontraktu z Górnikiem, może podpisać umowę z innym klubem. - Chciałbym zostać w Zabrzu, ale od menedżera mam informację, że jest bardzo konkretne zainteresowanie ze strony innego klubu ekstraklasy. Znacznie lepsze finansowo niż propozycja, którą dostałem od Górnika, bo takie rozmowy w Zabrzu już prowadziłem - mówi piłkarz.

Im szybciej, tym lepiej?

- Zostałbym chętnie w Górniku nawet za mniej niż zaproponują inni i nie wykluczam, że tutaj skończę ligową karierę. Z tego co słyszę, „widełki" są jednak spore. Na pewno nie będę czekał z podpisaniem nowego kontraktu - niezależnie z kim - do letniej przerwy. Niezależnie od tego, jak Górnik skończy ten sezon, chcę wiosną mieć komfort grania i znać swoją przyszłość - kończy Kwiek, jeden z trzech piłkarzy drugiej linii, z którymi Górnik powinien - jeżeli jest zainteresowany ich zostaniem w klubie - podjąć rozmowy i podpisać nową umowę. Czy Górnik będzie się śpieszył? W klubie chcą, by Kwiek został na Roosevelta, o czym świadczy przedstawienie nowej umowy, ale można założyć, że licytacji z innymi klubami co do wysokości kontraktu raczej nie będzie. Także czasowej, bo nikt nie zakłada, że Kwiek musi podpisać umowę już w pierwszych dniach roku.

Najpierw zaległości

Najbliżej finalizacji jest zawarcie nowej umowy z Mariuszem Przybylskim. Z Zabrza wiele razy dopływał sygnał, że strony są dogadane i wystarczy złożyć podpisy, ale oficjalnie do tej pory to nie nastąpiło. Ponoć piłkarz chciał, by przed finalizacją rozmów na papierze klub uregulował zaległości finansowe z ostatnich miesięcy. Wcześniej nie bardzo było to możliwe, ale teraz, po sprzedaży Arkadiusza Milika, nie tylko Przybylski, ale też inni piłkarze powinni dostać sporą część zaległości. Tym bardziej, że pierwsza rata kasy za Milika miała być zapłacona niemal natychmiast po złożeniu podpisów. Może mieć to wpływ także na decyzję w sprawie Kwieka, bowiem praktycznie każdy piłkarz jako warunek rozpoczęcia rozmów o nowej umowie stawia uregulowanie zaległości. Latem - podobnie jak Kwiekowi - kończy się też umowa Krzysztofowi Mączyńskiemu. W tym wypadku rozmowy są jednak przesunięte na nieco późniejszy czas.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online