Forum
 

Górnicy na urlopach?

W szatni zabrzan po meczu było "gorąco". Adam Nawałka bardzo krytycznie ocenił grę zespołu, który po najsłabszym występie w sezonie zremisował z beniaminkiem.
Adam Nawałka zwykle nie wypowiada krytycznych uwag pod adresem swoich piłkarzy, ograniczając się do formułki "popełniliśmy błędy, ale wyciągniemy z nich wnioski, bo liczy się już tylko kolejny mecz". W sobotę było inaczej. Szkoleniowiec zabrzan, wyraźnie niezadowolony z gry piłkarzy, po ostatnim gwizdku sędziego nie szczędził gorzkich słów podopiecznym...

Zaczęli bez "Prezesa"
To nie był pierwszy przypadek, kiedy zabrzanie zagrali słabiej, szczególnie pierwszą połowę meczu. Podobnie było w spotkaniach z Koroną - choć ostatecznie strzelili dwa gole - i Zagłębiem, kiedy do przerwy przegrywali 0:1. Jednak tak bezbarwnego Górnika, jak w pierwszych 45 minutach meczu z Pogonią, nie oglądano na Roosevelta od dawna. To nie przypadek, że Górnik oddał w tej połowie... jeden niecelny strzał na bramkę Dusana Pernisa. Arkadiusz Milik z rzutu wolnego strzelił niemal... za wybudowaną część trybuny nowego obiektu. To Pogoń sprawiała lepsze wrażenie, szczególnie w strefie środkowej, mądrą grą Ediego oraz pressingiem w wykonaniu pozostałych piłkarzy nie pozwalając zabrzanom praktycznie na nic. Arkadiusz Milik przegrywał wszystkie pojedynki główkowe z duetem Noll - Dąbrowski, nie było praktycznie żadnych dograń piłki z bocznych sektorów boiska, środkowi pomocnicy ani na moment nie przejęli na boisku inicjatywy. Pogoń grała lepiej i choć nie przekładało się to na liczne okazje bramkowe, to po strzale Adama Frączczaka tylko kapitalny refleks Łukasza Skorupskiego uchronił zabrzan przed stratą gola. Dodajmy, że w wyjściowej jedenastce miejscowych zabrakło Prejuce Nakoulmy, który cały tydzień narzekał na lekki uraz mięśnia. - Prejuce w ostatnich meczach grał praktycznie po 90 minut i było widać, że jego dyspozycja nie jest optymalna. W okresie przygotowań ćwiczył indywidualnie i nie chcieliśmy narażać jego zdrowia. Miał wejść w drugiej połowie i pomóc drużynie - tak skomentował swoją decyzję Nawalka.

Gol ze spalonego
W przerwie w szatni zabrzan doszło do "męskiej" rozmowy, ale skład się nie zmienił. Do 58. minuty, kiedy razem z boiska zeszli "młodzi-zdolni", w sobotę jednak bezradni i bezproduktywni - czyli Milik i Olkowski. W grze Górnika coś drgnęło. Nakoulma wniósł trochę ożywienia, coraz pewniej zaczął sobie radzić na lewej stronie pomocy Konrad Nowak, przede wszystkim jednak zabrzanie szybciej zaczęli grać w drugiej linii. W 69. i 71. minucie dwa z trzech celnych strzałów Górnika w całym meczu oddal Aleksander Kwiek. I kiedy wydawało się, że Górnik będzie jednak w stanie wymęczyć wygraną, lider gospodarzy w niegroźnej sytuacji, 70 metrów (!) od własnej bramki, przy linii bocznej faulował Petera Hrickę, za co słusznie ujrzał czerwoną kartkę. Co ciekawe, zabrzanie w dziesiątkę mieli więcej z gry niż wcześniej, ale pod bramką Pogoni byli już bezradni. Skończyło się tylko na dwóch ładnych uderzeniach Nakoulmy: jednym woleju, który minął bramkę oraz strzale obronionym przez Dusana Pernisa. Pogoń po przerwie nie oddała żadnego celnego strzału na bramkę i nawet grając w przewadze, sprawiała wrażenie zadowolonej z remisu. Raz goście trafili co prawda do siatki - Noll z bliska po strzale głową Frączczaka - ale obrońca gości był na spalonym.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online