Forum
 

Nawałka: Nie hałasujemy w prasie

Adam Nawałka, trener Górnika Zabrze: - Generalnie w Górniku jest tak, że zawodnicy są fantastycznie nastawieni do ciężkiej pracy. Wiedzą, że nie będą głaskani, i nikt się nie obraża. 

Kto wygra derby i dlaczego Górnik?

Adam Nawałka: - Nie dam się namówić na zachwalanie, jacy to my dobrzy jesteśmy. Tym bardziej przed derbami. Tu nigdy nie ma faworyta. I to nawet w takich sytuacjach, kiedy jedna drużyna świetnie funkcjonuje.

Co sprawia, że derby są meczami innymi niż wszystkie?

- Jak świat długi i szeroki, wszędzie w derbach chodzi przede wszystkim o szczególne nastawienie zawodników. Zwłaszcza piłkarz drużyny skazywanej na pożarcie, ustawionej w roli słabszego, jest bardzo mocno skoncentrowany. Chce wydobyć maksymalną moc ze swoich silników. Dlatego nie chcę spekulować. Wiem tylko, że zapowiada się świetny mecz. O Ruchu mogę mówić tylko z szacunkiem. Zresztą, i to powtarzam ciągle moim zawodnikom, trzeba być pełnym pokory, ale przede wszystkim wiary we własne możliwości.

Jacek Zieliński, trener Ruchu, mówi jednak wprost, że Górnik w tym roku będzie walczył o tytuł mistrza Polski.

- Nie będę rozwijał tego tematu, bo my wypowiadamy się nie poprzez media, ale wyłącznie przez to, co robimy na boisku. Nie hałasujemy w prasie. Jedną z naszych wartości jest to, że do każdego meczu podchodzimy jak do ważnego testu, który weryfikuje nasze umiejętności. Każde poprzednie spotkanie jest już historią. Analiza została zrobiona, wnioski wyciągnięte, więc zabieramy się z entuzjazmem do kolejnej gry. Słowa wypowiadane na zewnątrz nic tutaj nie znaczą. A to, co mówimy między sobą, niech pozostanie tajemnicą.

Motto: krew, pot i łzy nadal jest aktualne?

- To jest pierwsza część hasła. Druga brzmi: aby na zakończenie była olbrzymia radość i satysfakcja z wykonanej pracy. Cały czas bowiem chodzi o jej ukierunkowanie. Jeśli piłkarz ciężko haruje na treningach, a w Górniku tak jest, to musi być konkretny cel tej roboty.

W Ruchu zabraknie Arkadiusza Piecha. To handicap?

- Nie chcę analizować tego, czy Arek będzie grał, czy nie. Bardzo cenię jego umiejętności, ale jeśli chorzowianie wystąpią bez Piecha, to wcale nie będzie nam łatwiej. Będzie nam nawet trudniej, bo wejdą inni, choćby Andrzej Niedzielan, i będą się starali zagrać najlepiej jak potrafią.

A śniegu się boicie? Bo prognozy są nieciekawe, a Górnik ma bolesne wspomnienia z derbów granych w zimowej scenerii (0:3 wiosną 2011 roku)?

- Takich spraw nigdy nie roztrząsam. Podobnie jak kontuzji. Są czynniki niezależne od nas, na które nie mamy wpływu. Trzeba się do nich dostosować. Nie ma co narzekać, nie wolno się skupiać na tym co złe. Trzeba za to zrobić wszystko, żeby wyjść obronną ręką z trudnej sytuacji. Liczy się pozytywne myślenie.

W poprzednim meczu z Koroną piłkarze Górnika długo byli stroną przyjmującą ciosy. Mówią, że wyciągnęli z tej lekcji wnioski i drugi raz w kozi róg zapędzić się nie dadzą. Pan myśli podobnie?

- Każdy mecz to nowe rozdanie i tak do tego trzeba podchodzić. O tym, że piłka nożna jest grą błędów, wiemy doskonale. Sztuka polega na wyciąganiu odpowiednich wniosków. Dużo czasu poświęcamy na analizę, zarówno dobrych, jak i złych fragmentów. A potem staramy się na treningach poprawić to, co było niedobre. Jeśli mówimy o Koronie, to proszę zwrócić uwagę na drugą połowę tego spotkania. Już ta część gry pokazała, że wyciągnęliśmy wnioski.

Raz jeszcze odwołamy się do Zielińskiego, który niedawno powiedział, że trener Nawałka z zawodników bez głośnych nazwisk stworzył zespół.

- Moją pasją jest futbol, a uściślając, największą pasją jest drużyna. Wszystko jest poświęcone temu, żeby ten zespół prezentował się jak najlepiej. Trener musi zrobić wszystko, żeby każdy z jego zawodników podnosił swoje indywidualne umiejętności i grał coraz lepiej. Jeśli tak się dzieje, to w górę idzie cały team. Dlatego musimy być wymagający zarówno wobec siebie, jak i w stosunku do piłkarzy. Generalnie w Górniku jest tak, że zawodnicy są fantastycznie nastawieni do ciężkiej pracy. Wiedzą, że nie będą głaskani, i nikt się nie obraża. Nikt nie rodzi się mistrzem, trzeba chcieć ciężko pracować. Jeżeli są chęci u zawodnika, to zawsze może liczyć na moją cierpliwość.

Zawodnicy Górnika mówią o panu tylko dobrze. Aleksander Kwiek żałuje, że tak późno trafił na takiego trenera, jak pan.

- Miło słyszeć, zwłaszcza że treningi są intensywne. Ale osiągamy wymierne efekty. Jest mniej kontuzji, jest lepsza gra. Cały czas musimy być bardzo czujni. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby któryś z nas poczuł się syty. Jeśli ktoś dojdzie do tego stanu, to może buty na kołku zawiesić. Nam potrzebne są dodatkowe wyzwania, żeby utrzymać takie tempo, jakie mamy teraz.
Mówi się, że każdy piłkarz jest w stanie utrzymać najwyższą formę przez miesiąc, a potem schodzi na niższy pułap.

Co będzie, jeśli piłkarze Górnika zejdą ze szczytu swoich możliwości?

- Faktycznie jest tak, że zawodnik miesiąc, najwyżej dwa gra na tych swoich najwyższych obrotach. W tym sezonie kilku naszych graczy miało już korektę w dół, ale nie odbiło się to na postawie całego zespołu. Oczywiście nikt nie ma patentu na wygrywanie i my zdajemy sobie sprawę, że kiedyś porażka przyjdzie. Istotne będzie jednak to, żeby mieć sytuację pod kontrolą.

Jak zareagować?

- Bardzo ważne jest przygotowanie mentalne. Chodzi o to, żeby piłkarz miał wiarę, że jak coś nie wychodzi, to można i trzeba to przepchać. Nawet zdzierając tyłek. W meczu z Koroną tak się właśnie stało. Wyszedł charakter zespołu. Dodam, że dla mnie drużyna to nie jest tylko tych jedenastu ludzi na boisku czy meczowa osiemnastka. To jest cała kadra. Wszyscy muszą czuć się potrzebni.

Trzy lata temu Górnik z trudem wywalczył awans do ekstraklasy, a przed rokiem piłkarze nie mieli siły na 90 minut grania. Skąd wziął się ten skok jakościowy?

- Liczy się pomysł i przekonanie do niego zawodników. Dalej jakość pracy. Następnie kontynuacja. Nigdy nie ma tak, że trener w pół roku stworzy zespół, który gra pięknie. W futbolu pewne elementy trzeba doskonalić etapami. Ważna jest konsekwencja.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online