Forum
 

Danch: Wielkie Derby Śląska podwajają chęć zwycięstwa

- Wiadomo, że każdy mecz chcemy wygrać. Ale takie starcie jak Wielkie Derby Śląska podwaja chęci - powiedział Adam Danch. 

W poniedziałek gracie z Ruchem Chorzów. Ile dla pana oznaczają Wielkie Derby Śląska?

- Dorastałem w otoczeniu, gdzie mieszkali sami kibice Ruchu Chorzów. Ale mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do tego klubu. Kiedy zacząłem kopać piłkę w Górniku, dalsi sąsiedzi krzywo na mnie patrzyli i pokazywali palcami. Żadnych większych nieprzyjemności nie miałem, ale w okolicy, gdzie mieszkałem, traktowano mnie chłodno.

Teraz może pan wziąć rewanż, bo Górnik Zabrze jest faworytem najbliższego spotkania.

- Tak można powiedzieć, patrząc na tabelę, ale jeśli na boisku grają sąsiadujące ze sobą kluby, to jedni i drudzy wyłażą ze skóry, żeby pokazać swoją wyższość. Wiadomo, że każdy mecz chcemy wygrać. Ale takie starcie podwaja chęci.

Macie Milika, a Ruch Chorzów zagra bez Piecha...

- Arkadiusz Piech przed rokiem nas załatwił, ale wiosną go wyłączyliśmy z gry, więc ja bym się tą absencją nie upajał. Wejdzie Andrzej Niedzielan i zagra na dwieście procent, żeby na dłużej utrzymać miejsce w jedenastce. Co do naszego Arka, to faktycznie jest wyjątkowy. Kiedy ja miałem osiemnaście lat, biegałem za piłką w juniorach, a on już strzela w ekstraklasie. Ma dobre warunki fizyczne, jest silny, mocny technicznie. Granie z nim, to sama przyjemność.

Michael Carrick, pomocnik angielskiej reprezentacji, nie chciał się jednak wymienić z Milikiem na koszulki.

- Bo go nie zna. Ale pozna. Jak nim Arek parę razy w przyszłości zakręci, to sam przyjdzie do niego z koszulką.

Podobnie jak Arkadiusz Milik, był pan na ostatnim zgrupowaniu kadry, ale przesiedział pan mecze z RPA (1:0) i Anglią (1:1) na ławie.

- Wiedziałem, że tak to może wyglądać. Cudów nie oczekiwałem. To nie jest tak, że straciłem kilka dni na bezczynnym siedzeniu na ławie. Trenowałem i to nie z byle jakimi piłkarzami. Byłem blisko Łukasza Piszczka, Roberta Lewandowskiego, podglądałem ich, uczyłem się.

Ma pan wzór do naśladowania?

- Tak, jest nim Łukasz Piszczek. Byliśmy kiedyś w Gwarku Zabrze. Pamiętam, jak wtedy grał, i widzę, gdzie jest obecnie. Niesamowicie się rozwinął. W ogóle to chciałbym mu podziękować, bo bardzo pomógł mi, Arkowi i Łukaszowi Skorupskiemu odnaleźć się w kadrze. Opiekował się nami.

Rozumiem, że następnym razem ławą się pan już nie zadowoli?

- Chcę grać, ale słowa niczego nie zmienią, więc buńczucznych zapowiedzi ode mnie nie usłyszycie. Trener Waldemar Fornalik powiedział nam na pożegnanie, że mamy dalej ciężko pracować. Powiedział: „róbcie dalej to, co teraz, a wtedy wrócicie". Trzeba zakasać rękawy i do roboty.

Bo świat na meczu z Anglią się nie kończy?

- Te słowa usłyszeliśmy z kolei od trenera Adama Nawałki po powrocie ze zgrupowania reprezentacji. Wziął nas na odprawę i błyskawicznie sprowadził na ziemię. Powiedział, że kadra to już historia i teraz musimy zrobić wszystko, by dostać kolejne powołanie.

A pan może być jeszcze lepszym zawodnikiem?

- Wydaje mi się, że tak. Kilka lat temu byłem skupiony na defensywie, ale trener Nawałka odblokował mnie i zachęcił do bardziej odważnej gry. Teraz nie tylko bronię, ale też częściej włączam się do akcji ofensywnych, staram się rozgrywać, strzelam. Tego kiedyś nie było, więc jakiś postęp jest. A wierzę, że może być jeszcze lepiej. Warto wylać litry potu, bo to przekłada się na wysoką pozycję Górnika Zabrze w tabeli i reprezentację. Selekcjoner nie powołał nas za piękne oczy.

Z Koroną jednak zagraliście tak, jakbyście myśleli, że teraz z każdym będziecie wygrywali na stojąco.

- W tej rundzie to był najtrudniejszy mecz. Korona nas nie zaskoczyła, ale zagrała wysokim pressingiem, a my nie wyglądaliśmy najlepiej. Inna sprawa, że my z tej niemocy wyszliśmy oddając dwa celne ciosy.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online