Forum
 

Magiera po powrocie do gry: Jestem zadowolony

To chyba najbardziej oczekiwany powrót do drużyny Górnika Zabrze. Mariusz Magiera zagrał w sobotę 55 minut w rezerwach.
W poprzednim sezonie lepszy był od niego tylko Sebastian Mila, król ligowych asyst. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajął lewy defensor Górnika Zabrze, Mariusza Magiera, z ośmioma podaniami otwierającymi kolegom drogę do pokonania bramkarzy rywali. 

Podawał w Knurowie

I na tym licznik 28-letniego gracza zabrzan się zatrzymał. Już w ostatnich meczach sezonu grał z urazem, a po rozgrywkach okazało się, że Magiera ma pękniętą kość piszczelową. To poważna kontuzja, o szybkim powrocie piłkarza na boisko nie było mowy, więc latem zabrzanie w trybie pilnym ściągnęli na Roosevelta Seweryna Gancarczyka. Magiera tymczasem przechodził żmudną rehabilitację.
- Mniej więcej 2-3 tygodnie temu zacząłem na dobre trenować z zespołem. Tydzień temu coraz głośniej zaczęto mówić, że zbliża się mój powrót do gry. Ostatecznie pojechałem na mecz rezerw w lidze okręgowej, o czym dowiedziałem się w piątek - opowiada Mariusz Magiera.
Zabrzanie pokonali lidera 5:0, ale też zagrali składem, który od biedy można by wystawić w lidze. Witkowski, Łukasiewicz, Telichowski, Bębenek, Wodecki, Łuczak, Zachara... Obok nich na lewej stronie defensywy wyszedł Magiera i przebywał na boisku do 55 minuty. - Jestem zadowolony. To liga okręgowa, więc nie będę mówił o poziomie. Bardziej chodziło o to, jak wejdę w pierwszy po pięciu miesiącach mecz i jak będę „czuł” piłkę. Takiej przerwy nigdy nie miałem. Wcześniej ustaliliśmy, że zagram mniej więcej godzinę - dodaje Magiera, który zdążył już zaliczyć pierwszą asystę. Podawał przy golu Zachary na 2:0.

5-6 w sezonie

- Każda informacja o powrocie piłkarza do zdrowia jest bardzo dobra. W tym wypadku jest podobnie, tym bardziej, że mówimy o zawodniku, który jeszcze bardziej powinien podnieść poziom Górnika Zabrze - mówi Marek Kostrzewa, w przeszłości sam grający na lewej obronie. - Seweryn Gancarczyk początek miał słabszy. Widać, że po kontuzji odbudowywał formę, a doświadczenie ma ogromne. Jest pewność siebie, jest też większa odwaga. Mariusz Magiera na pewno jednak ma lepiej ułożoną nogę i może dać Górnikowi więcej w ofensywie. Rywalizacja wzrośnie, bo w tak grającym Górniku Zabrze nikt nie chce siedzieć na ławce.
Biorąc pod uwagę tylko asysty, Seweryn Gancarczyk z dwoma dograniami nie wypada źle. Pod tym względem lepszy jest w Górniku Zabrze tylko Michał Bemben. - Gancarczyk jest skuteczniejszy w defensywie niż w grze do przodu. W takim wypadku nie chodzi tylko o licytację, kto ma więcej asyst. Istotne, jak współpracuje cały „organizm”, jakim jest zespół, a tutaj trudno cokolwiek zabrzanom zarzucić. Olkowski i Nakoulma lubią atakować. Obrońcy muszą myśleć o swoich podstawowych zadaniach. Każda asysta to wartość dodana, choć dziś defensor bez 5-6 w sezonie może czuć niedosyt - dodaje Kostrzewa.

Pochwały dla Iwana

Fakt, że Mariusz Magiera wrócił do gry przed derbami z Ruchem, nakazuje przypomnieć derby z „Niebieskimi” sprzed dwóch lat, kiedy zabrzanie wygrali 1:0 po golu Magiery z rzutu wolnego. - Nie wiem, czy dziś podszedłbym do piłki, skoro takie ładne gole lewą nogą strzela Arek Milik - śmieje się Magiera, dodając, że o grze z Ruchem dziś nie myśli. - Seweryn gra dobrze, wygraliśmy trzy mecze z rzędu, a ja zagrałem 55 minut w „okręgówce”. Powoli... Odzyskam formę, zagram jeszcze kilka spotkań i na pewno podejmę walkę o miejsce w składzie. Gdyby jednak zaistniała taka konieczność, to oczywiście jestem gotowy - deklaruje Magiera, który zapytany, jak z trybun ogląda się drużynę Górnika i kto jest - jego zdaniem - największą niespodzianką na plus w zespole z Roosevelta, wymienia niespodziewanie Bartosza Iwana.
- Pewnie większość wskaże Arka lub „Prezesa”, ale oni już w tamtym sezonie pokazali się w lidze ze świetnej strony. Bartek w tym czasie grał w Garbarni Kraków i zdaniem wielu był „stracony” dla ligowej piłki. Znamy się z czasów wspólnej gry w rezerwach Wisły. Potem Bartek był w Widzewie, a ja w ŁKS i spotykaliśmy się w Łodzi. Teraz ponownie gramy razem, choć jeszcze nie na boisku w lidze. Wywalczył sobie miejsce w naszej, naprawdę bardzo silnej drugiej linii. Przypadku nie ma, musi być dobry - kończy Mariusz Magiera. Kiedy zagra z Iwanem na boisku? Do końca rozgrywek zostało jeszcze sporo czasu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online