Danch: W Górniku do końca kariery

Dla wielu piłkarzy powołanie do reprezentacji Polski może być trampoliną do większego klubu. Adam Danch ma inne podejście. Chciałby grać w Górniku Zabrze do końca kariery.
Obrońca przeżywa wyjątkowy rok. Jest liderem obrony, zdobywa bramki, a w tym tygodniu dostał od Waldemara Fornalika powołanie do kadry. – Raz wziął mnie do kadry Leo Beenhakker, ale wtedy zagrałem osiem minut – mówi Danch. – Przed rokiem otrzymałem powołanie od Franciszka Smudy, ale wtedy przyplątał się wirus zapalenia wątroby. Na szczęście jestem już zdrowy. Ale nie rozmawiajmy o reprezentacji, bo teraz ważniejszy jest mecz z Podbeskidziem. Zresztą do drużyny narodowej trafiłem, bo dobrze oceniono moje występy w lidze. To jest klucz do sukcesu. A w Bielsku łatwo nie będzie. Schody się dla nas zaczynają, bo z zespołami, które mają nóż na gardle gra się gorzej niż z ligową czołówką – zauważa obrońca.
Pięć lat temu został nazwany przez władze Allianz, ówczesnego właściciela Górnika, filarem zespołu, który będzie walczył w lidze o najwyższe cele. Czy ten czas przyszedł? – Krok po kroku idziemy do przodu. Ciężko pracujemy na treningach i to przynosi efekty. Niby w lecie odeszło dwóch ważnych zawodników, myślę o Michale Pazdanie i Adamie Marciniaku, ale ci nowi świetnie wyglądają. Mnie osobiście podoba się to, co robi na boisku Bartek Iwan, ale dosłownie każdy zasługuje na pochwałę. Fajnie, że obudził się Prejuce Nakoulma. W szatni opowiadaliśmy mu kawały o murzynach, z których on się śmiał, i może dlatego złapał wreszcie ten luz potrzebny do zdobywania bramek. Ale czy my już jesteśmy zespołem na mistrza? Myślę, że odpowiedź poznamy dopiero po zimowej przerwie. To będzie kluczowy moment. Jeśli dobrze ten okres przepracujemy, wrócimy mocniejsi – stwierdza.
Kiedyś o Danchu mówiło się, że słabo gra, kiedy nie ma u swego boku starszego i bardziej doświadczonego Adama Banasia. Dziś Danch świetnie dogaduje się z Oleksandrem Szeweluchinem i trzyma całą formację obrony w ryzach. A najważniejsza wiadomość jest taka, że Adam nie zamierza odchodzić z Górnika. - Kontrakt mam ważny do połowy 2015 roku. Ale dobrze mi tutaj. Więc jak nic się nie zdarzy, to mogę grać w Zabrzu do końca kariery. Wcale nie odczuwam parcia na zmianę klubu - zapewnia 25-latek.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]