Forum
 

Fakt: Górnik zatrzymał Lecha

Górnik zatrzymał rozpędzonego Lecha. Ekipa trenera Adama Nawałki od pierwszej minuty zastosowała w stosunku do gospodarzy wysoki pressing, z którym lechici nie mogli sobie poradzić.
- Wiemy dobrze, jak niebezpieczny jest na swoim stadionie poznański Lech. Ale przez cały mecz nie da się grać tak mocnym pressingiem. Dlatego może się wydawać, że oddajemy gospodarzom inicjatywę - mówił Aleksander Kwiek. 
Pomocnik Górnika po kontuzji specjalnie przygotowywał się do tego spotkania. Na boisku nie było widać skutków wcześniejszego urazu. Górnik miał przewagę i nie dopuszczał do sytuacji gospodarzy.
Zresztą jedyne szanse na strzelenia gola lechici mieli na początku meczu, kiedy po podaniu Aleksandra Tonewa, Bartosz Ślusarski o mały włos nie pokonał Łukasza Skorupskiego i na końcu spotkania, gdy groźny strzał prawą nogą sprzed pola karnego oddał Mateusz Możdżeń, jednak dobrze spisał się Skorupski, który sparował piłkę na rzut rożny.
Górnicy umiejętnie wybijali z uderzenia lechitów. A największym zagrożeniem dla zespołu Mariusza Rumaka była trójka doskonale ze sobą współpracujących piłkarzy: Aleksander Kwiek, Arakdiusz Milik i szalejący Prejuce Nakoulma. Obrońcy mieli z tą trójką mnóstwo pracy. Górnicy przejmowali piłkę w środku boiska i błyskawicznie znajdowali się pod bramką Burica.
- Szkoda tych sytuacji szczególnie w pierwszej połowie. Kibice w Poznaniu z pewnoscią mogą być trochę rozczarowani, ale mecz mógł się podobać. Remis na tak trudnym terenie na pewno jest naszym sukcesem. Jednak musimy w tygodniu popracować nad skutecznością - podsumował były piłkarz Lecha, Seweryn Gancarczyk.
Tym samym, Lech stracił pierwsze w tym sezonie punkty, z kolei Górnik zrewanżował się gospodarzom za pechową porażkę z wiosny tego roku 0:1. Ekipa trenera Adama Nawałki potwierdziła, że w tym sezonie będzie bardzo groźna dla najlepszych.

Super Express: Górnik zasłużenie wywalczył jeden punkt
Choć Lech liczył na trzecie kolejne zwycięstwo i fotel lidera, to poznaniacy musieli obejść się smakiem. Górnik Zabrze pokazał się w Poznaniu z bardzo dobrej strony i zasłużenie wywalczył jeden punkt. Najlepsi w swoich zespołach byli Prejuce Nakoulma i Manuel Arboleda.
Takiego ataku może Górnikowi pozazdrościć większość klubowych drużyn. Prejuce Nakoulma i Arkadiusz Milik przez 90 minut zagrażają defensywie rywala, stanowiąc wielką siłę zabrzan. Po pierwszych dwóch meczach bardziej chwalony był Polak (dwa gole), ale w niedzielę w lepszej dyspozycji był jego kolega z Burkina Faso. Choć Nakoulma gola nie zdobył, to zasłużył na wysoką notę, bo jego szybkość, dynamika i chęć do gry musiały się podobać. Chodzą słuchy, że mający kłopoty finansowe Górnik może już wkrótce sprzedać go do Turcji (tam okienko transferowe jest otwarte do końca września), ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo wtedy siła rażenia zabrzan mocno by spadła.
W Lechu bardziej niż atak trzeba pochwalić obronę, a zwłaszcza przeżywającego drugą młodość Manuela Arboledę. Choć przed sezonem niektórzy wieszczyli, że Kolumbijczyk będzie rezerwowym, to jednak nic takiego nie nastąpiło. Młody reprezentant Polski Marcin Kamiński na razie z ławki może się przyglądać popisom starszego kolegi i wiele wskazuje na to, że na tej ławce posiedzi dość długo. W starciu z zabrzanami Arboleda był praktycznie nie do przejścia.
Mecz w Poznaniu toczył się w bardzo dobrym tempie, ale widać, że mający mistrzowskie aspiracje Lech będzie miał kłopoty ze zdobywaniem goli. Następcy Rudnevsa nie widać, a zatrudnienia 40-letniego Piotra Reissa nie można traktować do końca poważnie. Wygląda to bardziej na gest w stronę kibiców niż realne wzmocnienie ataku. Poznańska lokomotywa, która przyśpieszyła na początku sezonu, tym razem mocno przyhamowała. Choć... W ostatnich sekundach gospodarze mogli przechylić szalę meczu na swoją korzyść, ale Skorupski w piękny sposób odbił na róg uderzenie Możdżenia.

źródło: Fakt / Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online