Forum
 

Ważą się losy piłkarzy Górnika

Mariusz Przybylski negocjuje nowy kontrakt, a Prejuce Nakoulma wciąż czeka na oferty z lig zagranicznych. Górnik wciąż chce się pozbyć Pawła Strąka, który sporo zarabia, a nie gra.
Mariusz Przybylski do Zabrza trafił zimą 2009 roku. Podpisał wtedy czteroletni kontrakt z klubem i obok Adama Banasia był jedynym piłkarzem z "zaciągu" Henryka Kasperczaka, który sprawdził się na Roosevelta. Podpisywanie długoletnich umów było wtedy normą, czego najlepszym przykładem pięcioletnia umowa Pawła Strąka.

Do lata 2015

Odnotujmy, że Górnik wciąż negocjuje z nim warunki jej rozwiązania. - To w tej chwili jedyna opcja. Kolejne wypożyczenie do Zawiszy na ten moment nie wchodzi w rachubę. Jeżeli Paweł nas opuści, to tylko w ramach rozwiązania umowy - mówi Krzysztof Maj, członek zarządu Górnika. Wracając do Przybylskiego, który do Zabrza przyszedł z bytomskiej Polonii, Górnik jest zainteresowany nowym kontraktem. Formalnie Przybylski już teraz mógłby się związać z nowym klubem, ale priorytetem jest ponoć pozostanie na Roosevelta. Górnik oferuje temu defensywnemu pomocnikowi 2,5-letnią umowę, czyli Przybylski związałby się z klubem do lata 2015. - Mariusz to profesjonalista, który w trudnych chwilach zawsze był bardzo lojalny wobec klubu. Jesteśmy bardzo blisko porozumienia, na co oczywiście nie miała wpływu bramka strzelona Piastowi - dodaje Krzysztof Maj. - Przybylski to jedyny piłkarz Górnika, którego kontrakt kończy się zimą tego roku. Po doprowadzaniu tej sprawy do końca zaczniemy rozmawiać z piłkarzami, których umowy kończą się za rok.

Wszystko się może zdarzyć...

O ile temat Przybylskiego nie jest aż tak bardzo naglący, to najbliższe dni muszą zdecydować o przyszłości Prejuce Nakoulmy. Po stanowczym odrzuceniu przez piłkarza ofert ze wschodu - po propozycji z Tereka pojawiła się bardzo ciekawa z Krasnodaru - pozostaje tylko opcja zachodnia, a tam "okienko" zamyka się z końcem sierpnia. - W tej chwili żadnej konkretnej propozycji nie ma, ale też niczego nie wykluczamy. Kilka dni jeszcze zostało. Jeżeli nie uda się Nakoulmy sprzedać lub wypożyczyć, tragedii też nie będzie. Sportowo na pewno będziemy mocniejsi. Sam piłkarz oczywiście byłby zainteresowany wyjazdem, ale nic na siłę - przyznaje działacz Górnika. Nakoulma w Białymstoku najpewniej zagra, a decydujący może być kolejny tydzień. Warto przypomnieć, że "Prezes" został wypożyczony do Zabrza w ostatnich godzinach ubiegłorocznego "okienka". Opcji innego transferu, jako alternatywy dla ewentualnego pozostania Nakoulmy, obecnie w Zabrzu nie ma. Ofert dla Łukasza Skorupskiego nie widać, Arkadiusz Milik jest w tej chwili nie do sprzedania, a sam też nigdzie nie chce wyjeżdżać. Kto jeszcze? Paweł Olkowski jest jedynym, obok Nakoulmy piłkarzem, który ma w kontrakcie wpisaną sumę odstępnego. Gdyby więc chciał opuścić Zabrze, a pozyskujący klub wyłożył wpisaną sumę, to Górnik nie miałby wiele do powiedzenia. Rzecz w tym, że płacić kwoty sięgającej 1,5 miliona nikt nie chce, a sam Olkowski też nie widzi potrzeby opuszczenia Zabrza. Poza tym, kiedy latem rozmawiano z trenerem Adamem Nawałką o polityce kadrowej, była zgoda na odejście Skorupskiego i Nakoulmy. Olkowski miał w Zabrzu zostać.

Kwiek? Pół na pół

Wczoraj Górnik wyszedł trenować na główną murawę. Zajęcia były przeprowadzone rano i po południu. W tej chwili największa zagadka personalna dotyczy Aleksandra Kwieka, który na razie nie trenuje jeszcze z drużyną, ale ponoć jest szansa, by na piątek był już gotowy do gry. Jeżeli tak nie będzie, to zabrzanie przeciwko Jagiellonii powinni wyjść w takim samym składzie, jak w Gliwicach. Lekko poturbowany Seweryn Gancarczyk trenuje na pełnych obrotach i choć w Zabrzu zdają sobie sprawę, że w jego grze było widać długą przerwę spowodowaną kontuzją, to wierzą, że każdy mecz działa na korzyść byłego reprezentanta Polski. Inna rzecz, że pod nieobecność Mariusza Magiery specjalnej alternatywy nie ma. Potencjalni dublerzy - także defensorów - zagrali przeciwko Piastowi w ME i stracili cztery gole, nie bardzo dając trenerowi Nawałce pretekst, by na nich postawić.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online