Szok i niedowierzanie

Górnik uzupełnia dokumentację dotyczącą stadionu w Sosnowcu i robi wszystko, by przekonać komisję odwoławczą do zgody na grę w Zabrzu.
Nastroje i komentarze na Roosevelta po wczorajszej decyzji komisji licencyjnej? Szok, niedowierzanie, by nie użyć mocniejszych określeń. W Górniku nieco drżeli o otrzymanie licencji z powodu sytuacji finansowej klubu, choć w terminie zawarto porozumienia z wszystkimi piłkarzami, ale infrastruktura... 

Zmurszałe siedziska
- Oczywiście, poznałem argumenty komisji licencyjnej i powiem, że jestem zbulwersowany - mówi Tadeusz Dębicki ze spółki "Stadion", odpowiedzialnej za budowę nowego stadionu w Zabrzu. - Piszą, że mamy przestarzały obiekt, ale my to doskonale wiemy i dlatego budujemy nowy. Prace już wyszły z poziomu gruntu i kiedy liga wznowi rozgrywki, będą już stały pierwsze elementy trybun. Jak mam skomentować punkt, który zarzuca nam, że siedziska są stare i zmurszałe. Są dokładnie takie same, jak rok i dwa lata temu, a za osiem, dziewięć miesięcy będzie 24000 nowych krzesełek dla kibiców. Co jeszcze? Okazało się, że kiedyś było dobrze, gdy niepełnosprawni kibice siedzieli przy murawie, a teraz jest źle, kiedy mamy wybudowany podest dla nich i zjazd. Taki sam, jak rok temu. Jest z niego zbyt daleko do toalet... Oczywiście przyjmujemy argumenty drugiej strony i zrobimy wszystko, by w terminie pięciu dni udowodnić, że w Zabrzu można jesienią grać. Warunki oglądania meczów będą na pewno lepsze niż wiosną - kończy Tadeusz Dębicki.

Uzupełnianie papierów
W Zabrzu osoby odpowiedzialne za obiekt spotkały się krótko po tym, jak do klubu wpłynęło pismo z komisji licencyjnej. Tomasz Milewski, odpowiedzialny w Górniku za sprawy bezpieczeństwa przerwał urlop, szykowana jest odpowiedź za zastrzeżenia. - Będziemy działali dwutorowo. Czyli, uzupełniamy dokumentację dotyczącą stadionu w Sosnowcu i robimy wszystko, by komisja odwoławcza jednak pozwoliła grać w Zabrzu - dodaje Bartłomiej Laburda, klubowy prawnik. - W sprawie stadionu w Sosnowcu niezbędną część dokumentów możemy przygotować w krótkim czasie. Zarzucono nam jednak, że obiekt ten nie jest ubezpieczony i nie złożyliśmy dokumentacji wynikającej z ustawy o Bezpieczeństwie Imprez Masowych. Nie można tego zrobić, skoro nie znamy terminów naszych meczów. Oczywiście nie obawiamy się, że nie dostaniemy w ogóle licencji na grę w nowym sezonie. Będziemy jednak robić wszystko, by się nie przeprowadzać. Na budowach grało kilka innych klubów, kibice gości nie byli wpuszczani na nowoczesny stadion Śląska. Czytamy, że stadion to teren budowy. Zgoda, ale chyba dobrze, że coś robimy, nie powinno się za to klubu karać. Od lat nie było na stadionie Górnika żadnych incydentów. Klubom, które coś robią powinno się podawać pomocną rękę - dodaje Bartłomiej Laburda.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]