Forum
 

Marciniak: Agresja się opłaca

- Absolutnie nie możemy dziś zagrać tak, jak zagraliśmy przed tygodniem w pierwszej połowie potyczki z Lechią Gdańsk - podkreśla defensywny pomocnik Górnika Zabrze, Adam Marciniak.
Najbliższy rywal Górnika, ŁKS Łódź, jest na przedostatnim miejscu w tabeli ekstraklasy i w Zabrzu zagra pod dużą presją. Podopieczni trenera Andrzeja Pyrdoła w tym roku zdobyli zaledwie 2 punkty i jeżeli nie uda im się zwyciężyć, spadek do pierwszej ligi stanie się bardzo realną perspektywą. Zawodników ŁKS-u dobrze zna Adam Marciniak, wychowanek łódzkiego klubu. 24-letni defensywny pomocnik Górnika, który już zadecydował o swoich przenosinach do Cracovii, podkreśla, że dzisiejszy rywal na boisku może być wyjątkowo nieobliczalny.

Łódzki KS to drużyna z nożem na gardle, która walczy o utrzymanie w ekstraklasie. Jak zagrać przeciwko takim zdesperowanym rywalom?
- Gramy u siebie, wiec nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie potrafili się utrzymać częściej przy piłce od naszych rywali. Chciałbym, aby cała drużyna zagrała przeciwko ŁKS-owi odważną i agresywną piłkę. Absolutnie nie możemy zagrać tak, jak zagraliśmy w pierwszej połowie niedawnej potyczki z Lechią Gdańsk.

Czego można się spodziewać po przeciwniku?
- ŁKS to drużyna, która nie ma nic do stracenia. Wiadomo, że ma w swoich szeregach piłkarzy po przejściach i łódzki klub jest dla nich miejscem, w którym chcą się na nowo pokazać i odbudować. Spodziewam się, że jutro przyjdzie nam się zmierzyć z nieobliczalnym i trudnym do pokonania przeciwnikiem.

Jakie zatem są założenia przed meczem z ŁKS-em?
- Jeżeli nie będziemy maksymalnie skoncentrowani od pierwszych minut i pozwolimy sobie choć na chwilę oddać inicjatywę rywalowi, może nas to bardzo dużo kosztować. Z Lechią skończyło się na dwóch straconych bramkach. Chcemy powtórzyć to, co zaprezentowaliśmy w drugiej połowie ubiegłotygodniowego spotkania. Zaatakowaliśmy wtedy od samego początku, już w pierwszej minucie strzelając gola. To chyba najlepiej obrazuje, jak duże znaczenie ma dla nas dobre wejście w spotkanie.

Był pan oburzony zachowaniem pana drużynowych kolegów kilka dni temu w jednym z katowickich pubów?
- Nie chciałbym tej sprawy komentować.

Ale jednak brak Łukasza Skorupskiego powoduje, że od pierwszych minut wystąpi jeden z jego zmienników, a przecież ani Mateusz Sławik, ani Norbert Witkowski nie zagrali zbyt wiele w tym sezonie. Nie martwi pana takie osłabienie w bramce?
- Nie, o to nie mam najmniejszych obaw. Gdyby w naszej bramce miał się pojawić kompletny amator, być może poczułbym dreszczyk zaniepokojenia. Po to Mateusz i Norbert zasuwają na treningach, by być gotowymi na wejście z ławki rezerwowych i zaliczenie udanego występu.

Po sezonie przechodzi pan do Cracovii, która zamyka obecnie tabelę ekstraklasy. Nie boi się pan obudzić za kilka miesięcy w pierwszej lidze?
- Nie zastanawiam się nad tym, co będzie w przyszłym sezonie. Na razie liczą się dla mnie wyłącznie występy w Górniku.

Trener Nawałka widzi pana raczej jako defensywnego pomocnika, a nominalni jest pan obrońcą. W jakie roli wolałby pan się sprawdzić w nowym klubie?
- Już kiedyś to podkreślałem i powtórzę jeszcze raz, że dla mnie najważniejsze jest to, aby grać, a nie siedzieć na ławce rezerwowych. Pozycja zawodnika grającego odpowiada mi najbardziej. Poza tym to oczywiste, że cechą dobrego piłkarza jest jego wszechstronność na boisku. Zajmę się tym, co przewidzi dla mnie nowy szkoleniowiec. Wprawdzie nie miałem jeszcze przyjemności rozmawiać z trenerem Tomaszem Kafarskim, ale wierzę w naszą owocną współpracę.

Wiadomo, że Cracovia ma ładny stadion, ale nie żal panu, że nie zagra pan na inaugurację nowej areny sportowej w Zabrzu?
- Nawet mi nie przyszło do głowy, żeby tego żałować, bo przecież zagram na nowym zabrzańskim obiekcie. Tyle tylko, że już w innej klubowej koszulce...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online