Forum
 

Gdyby...

Na Roosevelta tematem numer jeden wszystkich rozmów jest czwartkowa śmierć Henryka Bałuszyńskiego. Docent Zygfryd Wawrzynek był prezesem Górnika w okresie, kiedy młody Bałuszyński zaczynał grać w dorosła piłkę. - Było wtedy wielu młodych, bardzo fajnych chłopaków, którzy mieli papiery na wielkie granie. On się w tym gronie wyróżniał, miał ogromny talent. Tak samo jak jego umiejętności, imponował mi jego charakter. Kapitalny, poukładany chłopak... Nigdy nie narzekał, budził tylko pozytywne skojarzenia - wspomina ówczesny prezes.
Pytany o okoliczności jego śmierci Zygfryd Warzynek mówi: - Tragedia, ale też zbieg nieszczęśliwych okoliczności i może nawet pech... Gdyby w środę, kiedy gorzej się poczuł, pojechał do szpitala w Zabrzu, prawdopodobnie dziś odwiedzalibyśmy go w sali. Na Śląsku trzy szpitale mają specjalistyczny sprzęt, który pozwala ratować tak ciężkie przypadki. W Zabrzu on jest, a w Rudzie Śląskiej nie. Poza tym, Heniek miał, mówiąc w sposób najbardziej przystępny, zawał zawału. To się nie zdarza często, szczególnie tak młodym ludziom i bez specjalistycznego sprzętu oraz zabiegu najczęściej kończy się tragedią. Kiedy Jacek Wiśniewski zadzwonił do mnie z tą informacją, musiałem usiąść. Ciężko mi było się z tym pogodzić. Widzieliśmy się nie tak dawno. Miał skoki ciśnienia, ale podobne problemy mają tysiące ludzi. Nikt nie mógł przypuszczać, że skończy się to tak szybko i tak tragicznie - kończy Zygfryd Wawrzynek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online