Forum
 

Litwin na "tak"

Eimantas Marozas do końca czerwca został wypożyczony ze Skry Częstochowa na Roosevelta.
To chyba jeden z najbardziej ekspresowych i najtańszych transferów w najnowszej historii zabrzańskiego Górnika. Wczoraj klub z Roosevelta sfinalizował wypożyczenie 26-letniego napastnika, Eimantasa Marozasa, który jesienią zagrał osiem spotkań w III-ligowej Skrze Częstochowa. 

Zrobił postępy
- Wypożyczyliśmy tego zawodnika do końca tego sezonu z opcją pierwokupu. W środę zostały sfinalizowane wszystkie szczegóły - mówi dyrektor wykonawczy Górnika, Krzysztof Maj. Marozas w Zabrzu na testach już był - rok temu. Wtedy, choć w jednym ze sparingów strzelił nawet gola, do swoich umiejętności nikogo nie przekonał. Zresztą trzy dni temu nikt nie przypuszczał, że Litwin jeszcze raz trafi do Zabrza. Ostatecznie przyjechał i - to rzecz najistotniejsza - zrobił bardzo dobre wrażenie na trenerze Adamie Nawałce. - Decyzja szkoleniowca była decydująca. Piłkarz na zajęciach wypadł bardzo dobrze, trener powiedział, że chce mieć go w kadrze. Jego zdaniem Marozas w ciągu tego roku poczynił bardzo duże postępy - dodaje Maj.
Jedno jest pewne. Marozas to chyba najtańszy zawodnik w kadrze Górnika. Skra za wypożyczenie dostała bardzo niewielką sumę, piłkarz do wczoraj nie miał swojego menedżera - ostatecznie został nim Edward Socha - i miał bardzo niewielkie wymagania finansowe, uznając, że już sama promocja w polskiej ekstraklasie jest dla niego szansą wypłynięcia na szersze wody.

Plus dla wizerunku
- Bardzo jestem ciekaw, jak zawodnik z III ligi poradzi sobie w zespole ekstraklasy. Chociaż "III-ligowcem" nazywam go tylko umownie, bo na Litwie Eimantas grałw najwyższej klasie rozgrywkowej, stąd występy na tak niskim szczeblu spełnieniem jego marzeń nie są - twierdzi Jan Woś, dziś trener Skry, który w ostatnich miesiącach miał Marozasa pod swoją pieczą. Dodajmy, że zawodnik ten siedem lat temu sięgnął z FBK Kowno po mistrzostwo Litwy, choć - jako młody piłkarz - zagrał w jego barwach tylko jeden mecz. Kiedy trafił do Polski, był sprawdzany przez Ruch Radzionków, Zagłębie Sosnowiec i - przede wszystkim - Piast Gliwice, z którym pojechał na zgrupowanie do Dzierżoniowa. W jednym ze sparingów strzelił dwa gole i ponoć jego gra podobała się trenerowi Piasta, Marcinowi Broszowi. Do finalizacji transferu jednak nie doszło. - Kiedy do nas przychodził, układ był prosty - my wyciągamy do niego rękę, on pomaga nam na boisku. Ze swojej roli się wywiązał, dlatego gdybym teraz tę przeprowadzkę zablokował, byłbym wobec niego nie w porządku - kontynuuje Jan Woś. - Poza tym transfer to też plus dla wizerunku Skry. Marozas dołączył do nas późno, dlatego początkowo - żeby być fair wobec innych zawodników, którzy normalnie przygotowywali się do sezonu - sadzałem go na ławie. Kiedy jednak dostał swoją szansę, byłem z niego bardzo zadowolony. W zimowych sparingach też prezentował się bardzo dobrze.

Większa konkurencja
Ekspresowy transfer Litwina to odpowiedź na brak rasowego snajpera w Górniku, choć dziś nikt nie ma gwarancji, że piłkarz, który na poziomie ekstraklasy jeszcze nie grał, nagle okaże się wzmocnieniem zabrzan. Trudno też uwierzyć, że Marozas pojedzie z "górnikami" już na mecz do Poznania. Ale na pewno zwiększy się konkurencja w zespole, gdzie o miejsce na "szpicy" walczą tak naprawdę tylko 18-letni Arkadiusz Milik i wypożyczony z Korony Kielce Michał Zieliński. Drugi z nich tej wiosny zagrał tylko kilkanaście minut przeciwko Bełchatowowi. Faktem natomiast jest, że Górnik praktycznie niczym nie ryzykuje. - Czy to taka typowa "dziewiątka"? - zastanawia się Jan Woś. - Problem polega na tym, że kiedy kazałem mu stać między stoperami przeciwnika on... za dużo biegał. Mimo że jest słusznego wzrostu, ruchliwości mu nie brakuje. Poza tym dobrze zastawia piłkę, a kiedy ją straci, jest pierwszym, który chce ją odebrać. Bardzo mi to odpowiadało, to postawa zgodna z moją filozofią futbolu. Sam grałem w ten sposób, a teraz chcę widzieć takie zaangażowanie w moim zespole. Poprawić musi na pewno skuteczność, bo jesienią trochę sytuacji zmarnował - kończy były piłkarz Odry i Groclinu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online