Forum
 

Sprawdzają napastnika

Zabrzanie wczoraj testowali litewskiego napastnika, a jutro - z Prejucem Nakoulmą - zaczynają przygotowania do meczu z Lechem.
26-letni Litwin, Eimantas Marozas, pojawił się wczoraj rano na zajęciach Górnika. Piłkarze mieli tylko rozruch po poniedziałkowym meczu z Bełchatowem. Marozas na Roosevelta już był zimą 2010 roku, ale wtedy nie przekonał nikogo do swoich umiejętności. 

Nic za wszelką cenę
Latem ubiegłego roku trenował w Piaście Gliwice, w którego barwach strzelał nawet gole podczas zgrupowania w Dzierżoniowie. Ostatecznie na Okrzei jednak nie został i całą rundę jesienną spędził w III-ligowej Skrze Częstochowa pod okiem Jana Wosia. Skąd pomysł, by przyjechał do Zabrza? Górnik z jednej strony chciałby mieć większą konkurencję w ataku, z drugiej nie ma pieniędzy na gotówkowe transfery i opłacanie menedżerów. Dlatego uznano, że przyjazd z Częstochowy piłkarza, który praktycznie nic nie kosztuje, nie stanowi wielkiego ryzyka. Marozas, który jak na napastnika jest bardzo wysoki - 190 cm - ma być w klubie w czwartek, bo wtedy zabrzanie na dobre wracają do zajęć przed poniedziałkowym meczem z Lechem w Poznaniu. Potrenuje najpewniej do końca tygodnia. - Nie wykluczam, że ktoś do nas jeszcze trafi, ale na razie nie ma żadnych konkretów - mówi prezes Górnika, Artur Jankowski, który był z ekipą w Bełchatowie. - Zdajemy sobie sprawę, że wzmocnienie linii ataku byłoby wskazane, a nasza siła rażenia zbyt duża nie jest. Niczego jednak nie będziemy robili na siłę, bo też trudno oceniać takich piłkarzy jak Milik, Jonczyk czy Zieliński po dwóch meczach. Tym bardziej, że dwaj ostatni zagrali po kilkanaście minut... Poza tym trudno narzekać, skoro zdobyliśmy cztery punkty grając naprawdę trudne spotkania. Co nie zmienia faktu, że po poniedziałkowym meczu niedosyt jest bardzo duży - dodaje prezes, którego zdaniem zespół potrzebuje jeszcze minimum ośmiu punktów, by myśleć o utrzymaniu.

Bramka działa na korzyść
W Bełchatowie "oczko" zapewnił zabrzanom Michał Pazdan, który przyznał - co raczej niespodzianką nie jest - że tak ładnego gola w karierze jeszcze nie strzelił. Dodajmy, że w ekstraklasie trafił po raz pierwszy, choć zagrał już w 83 meczach. Pazdan, który wyrównał wynik fantastycznym strzałem z ponad 30 metrów, jeżeli już trafia, to jego gole mają dla zabrzan ogromne znaczenie. W pierwszej lidze dwa razy wpisał się na listę strzelców i zawsze w meczach wygranych 1:0. Z Sandecją Nowy Sącz oraz Górnikiem Łęczna. Przypomnijmy, że z końcem tego sezonu kontrakt kapitana zabrzan z Górnikiem dobiega końca i... - Takie bramki na pewno działają na korzyść piłkarza. Mecz pokazał Eurosport 2 i pewnie sporo osób nie tylko w Polsce zobaczyło bramkę Pazdana - mówi prezes Górnika, który pytany o szansę na podpisanie z zawodnikiem nowej umowy dodaje: - Na razie od jego menedżera dostaliśmy sygnał, że piłkarz ma sporo propozycji, nie tylko z polskiej ligi i raczej odejdzie z Zabrza. Niczego nie przesądzamy, ale mam świadomość, że zatrzymanie Pazdana w Górniku będzie bardzo trudne - kończy prezes Jankowski. Sam piłkarz na naszych łamach mówił kilkanaście dni temu, że decyzji w sprawie swojej przyszłości jeszcze nie podjął.

Nakoulma został
W czwartek na zajęciach na pewno będzie Prejuce Nakoulma, który ostatecznie nie poleciał do Maroka na mecz reprezentacji Burkina Faso. Górnik po spotkaniu wysłał pismo do rodzimej federacji piłkarza informujące o leczeniu jego urazu. Faktycznie jednak już przed spotkaniem było wiadomo, że "Prezes" zostanie w Polsce, co wprost powiedział przed kamerami Canal Plus. - Nigdzie nie lecę, będę z zespołem przygotowywał się do meczu z Lechem - przyznał Nakoulma, bardzo niepocieszony z faktu niewykorzystania "jedenastki". Ponoć na treningach to się nie zdarza. Nakoulma trafił też z jedenastu metrów w lidze w jesiennym meczu z Ruchem, więc nie było podstaw, by nie podszedł w Bełchatowie do piłki. Być może na Lecha będzie już gotowy Mariusz Przybylski.
Ze spraw pozasportowych odnotujmy, ze zakończono wycinkę sporej liczby drzew na budowie stadionu i w najbliższych dniach zostanie zamontowany kolejny żuraw.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online