Nakoulma: Wczoraj kozakiem był Sapela

Bohatarem wczorajszego meczu w Bełchatowie mógł zostać Prejuce Nakoulma, który pod sam koniec pierwszej połowy zmarnował jednak karnego. "Prezes" nie ukrywa, że chce jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i koncentruje się już na kolejnym.
Tuż przed końcem pierwszej części gry, po faulu Jacka Popka na Aleksandrze Kwieku, sędzia podyktował karnego, jednak Nakoulmie nie udało się pokonać Łukasza Sapeli z 11 metrów. Jedynego gola dla Górnika strzelił z dystansu dopiero w drugiej połowie obrońca Michał Pazdan.

Mogłeś zostać bohaterem wczorajszego meczu, jednak tym razem nie wyszło...

Prejuce Nakoulma: - No tak, wczoraj kozakiem był Sapela. Strzeliłem za lekko i za bardzo w środek, chciałem lepiej, ale cóż tak wyszło. Mówi się, że zdarza się najlepszym, ale ja jeszcze najlepszy bynajmniej nie jestem.

- Bełchatów grał w 10-tkę, aż prosił się o drugą bramkę.

- Było ciężko, wyraźnie nam nie szło, takie mecze się zdarzają. Michał za to strzelił piękną bramkę, którą spokojnie można uznać za ozdobę meczu.

- W drugiej połowie komentatorzy mówili o twojej kontuzji...

- To nic poważnego, miałem lekko naciągnięty mięsień czworo-głowy. Trenuje już normalnie i czuje się dobrze. Zrobię wszystko, żeby wszystkim kibicom Górnika zrewanżować się za tego karnego i strzelić gola w meczu z Lechem.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]