Nakoulma przejdzie badania

Prawdopodobnie dziś zapadnie decyzja o podniesieniu kapitału spółki.
Wciąż nie wiadomo, czy Prejuce Nakoulma poleci w niedzielę na zgrupowanie kadry Burkina Faso przed towarzyskim meczem z Marokiem, zaplanowanym na środę, 29 lutego. Dla Górnika nie byłoby problemu, gdyby mecz ligowy z Bełchatowem odbył się w każdy inny dzień niż poniedziałek. "Prezes" w lidze by zagrał i poleciał. Traf jednak chciał, że akurat na ten termin Ekstraklasa wyznaczyła konfrontację z PGE GKS. Zgrupowanie Burkina Faso zacznie się właśnie w poniedziałek o 12:00.

Raz już grzecznie odmówił
Na razie wiadomo tylko, że Nakoulma przejdzie w czwartek badanie lekarskie. - Lekarz musi zobaczyć jego mięsień czworogłowy. Mecz z Legią był rozegrany w trudnych warunkach, a Prejuce był w ostatnich tygodniach mocno eksploatowany - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Z naszej strony na pewno nie chodzi o żaden unik. To termin FIFA, nie mamy wiele do powiedzenia. Gdybyśmy zasłaniali się kontuzją, to Nakoulma nie mógłby zagrać w poniedziałek - dodaje Krzysztof Maj. Pytanie, jak na powołanie zareaguje sam piłkarz? Warto przypomnieć, że kiedy jesienią do siedziby Górnika wpłynął faks z powołaniem dla Nakoulmy, piłkarz grzecznie, ale odmówił. Wtedy kadra Burkina Faso, która grała mecze kontrolne przed Pucharem Narodów Afryki spotkała się na zgrupowaniu we Francji. Z Zabrza docierają sygnały że Nakoulma faktycznie nie bardzo chce w tygodniu lecieć do Afryki, tracąc tylko na podróże dwa dni. Kiedy "Prezes" przyleciał z PNA mówił wprost: - Miesiąc głównie latałem samolotami. Na razie wystarczy...

Alternatywy brak
Ojciec piłkarza pracuje w federacji Burkina Faso i scenariusz może być taki, że albo Nakoulma doleci na zgrupowanie dzień przed meczem, albo dojdzie do porozumienia z trenerem drużyny narodowej i tym razem w kadrze po prostu nie zagra. Nie trzeba dodawać, że ewentualny wylot Nakoulmy to dla zabrzan problem. Bez jego bramek Górnik byłby pewnie w nieco innym miejscu ligowej tabeli, bo poza bramką strzeloną przez "Prezesa" w przegranym meczu z Ruchem, wszystkie pozostałe dawały zabrzanom punkty. Inna rzecz, że dla Nakoulmy nie bardzo jest dziś alternatywa. Grający w ataku 18-letni Arkadiusz Milik wciąż czeka na pierwszą bramkę w ekstraklasie, a Michał Zieliński przeciwko Legii nie zagrał nawet minuty. W Górniku nie wykluczają, że może dojedzie do klubu w najbliższym czasie jeszcze jeden napastnik. I niekoniecznie chodzi tylko o Kameruńczyka, którego przylot awizowaliśmy już tydzień temu. Obecnie czeka on na wizę umożliwiającą przylot do Polski. Jeżeli ją dostanie, to ma przybyć na testy do Zabrza.

Podnoszą kapitał
Górnik przygotowuje się od dzisiaj do meczu z Bełchatowem, gdzie zagra bez Mariusza Przybylskiego. Jego uraz nie jest tak groźny, jak wydawało się w niedzielę, ale na poniedziałek nie zdąży się wykurować. Za to dziś wszyscy w klubie czekają na wieści z urzędu miasta. Z informacji wynika, że prawdopodobnie właśnie środa ma być dniem podniesienia kapitału spółki przez większościowego udziałowca, czyli de facto właściciela klubu, gminę Zabrze. Chodzi o sumę kilku milionów złotych, co pozwoliłoby zabrzanom na pewien oddech finansowy. Pierwsza drużyna czeka od dwóch miesięcy na pensje, a w najbliższych dniach trzeba spłacić Pawła Strąka, w którego wypadku chodzi o kilkaset tysięcy złotych. Trzeba jeszcze spłacać kredyt i zaległe premie za poprzedni rok. W ciągu kilku najbliższych tygodni trzeba też przygotować dokumenty licencyjne, więc bez podniesienia kapitału Górnik miałby problem praktycznie na każdym polu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]