"Prezes" wyjedzie?

Powołanie Prejuce Nakoulmy na mecz z Marokiem może nieco skomplikować przygotowania zabrzan do najbliższego meczu.
29 lutego reprezentacja Burkina Faso gra towarzyski mecz z Marokiem. Do Zabrza dotarło już powołanie dla Prejuce Nakoulmy. Jest to termin FIFA, więc zabrzanie specjalnego wyboru nie mają, a piłkarz powinien być na zgrupowaniu kadry 48 godzin przed meczem. Tego samego dnia w meczu z Bułgarią (U-21) może zagrać Michał Jonczyk. W tym wypadku sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że pomocnik Górnika będzie mógł dołączyć do kadry w poniedziałek późno wieczorem.

Nie zagra z Bełchatowem?
Za tydzień w środę gra praktycznie cały piłkarski świat - Polska tego dnia spotka się z Portugalią. Ewentualny wylot Nakoulmy nie jest problemem w kontekście kolejnego meczu, bo z Lechem Górnik gra w poniedziałek, 5 marca. Gorzej dla Górnika, że najbliższy mecz zagra dopiero w poniedziałek, 27 lutego, a więc zaledwie dwa dni przed terminem FIFA. Nakoulma musiałby więc wylecieć z kraju dzień przed meczem z Marokiem - jeżeli na taki wariant zgodziłaby się federacja Burkina Faso lub w Bełchatowie po prostu nie zagra. Jaka jest jego wartość dla Górnika przekonywać już pewnie nikogo nie trzeba. Jego brak na boisku to kolosalne obniżenie wartości ofensywnej zabrzan. W niedzielę był pomysł, by Nakoulma na boisku przebywał około godziny. Wszystko ze wzglądu na nieco inny tryb zimowych przygotowań piłkarza. Ostatecznie trener Adam Nawałka zmienił swoją największą gwiazdę dopiero w doliczonym czasie gry by Nakoulma dostał owacje na stojąco od kibiców Górnika. Piłkarz z Burkina Faso do szatni poszedł z koszulką rywala na boisku i dobrego znajomego w życiu prywatnym. - Ljuboję poznałem swego czasu we Francji, odwiedziłem go też w Warszawie. Jesteśmy w stałym kontakcie, nawet w niedzielę rano do niego dzwoniłem - przyznał po spotkaniu z Legią piłkarz Górnika, który w tym meczu na pewno wypadł lepiej od napastnika z Warszawy.

Prestiżowe gole Magiery
W Bełchatowie zabrzanie na pewno zagrają bez Mariusza Przybylskiego. Defensywny pomocnik zabrzan z powodu kontuzji stawu skokowego nie będzie grał nawet trzy tygodnie, a to na pewno nie jest dobra wiadomość dla trenera Nawałki. O ile bowiem wyjściowa jedenastka Górnika w porównaniu z rundą jesienną specjalnie się nie zmieniła, to odejście sześciu piłkarzy zimą na pewno uszczupliło ławkę rezerwowych. Mecz z Legią pokazał też, jak ważną postacią w Górniku jest Adam Marciniak. Zaczął mecz na lewej obronie, kończył jako defensywny pomocnik... - Adam żegna nas latem, ale jest zawodowcem. Nie miałem wątpliwości, że wychodząc na boisko będzie dawał z siebie wszystko. On inaczej grać nie potrafi - ocenił grę Marciniaka dyrektor wykonawczy Górnika, Krzysztof Maj. Wygranym meczu z Legią jest też Mariusz Magiera. Zaczął mecz na ławce i gdyby nie uraz Przybylskiego, pewnie nie wszedłby na boisko. Ostatecznie zdobył gola na wagę wygranej. Drugi raz w karierze bezpośrednio z rzutu wolnego i drugi raz w bardzo prestiżowym meczu. Wcześniej jego gol pozwolił zabrzanom wygrać z Ruchem.

A kiedy wypłata?
Temat, który w tym tygodniu na pewno będzie na Roosevelta "gorący" to zaległości finansowe klubu wobec piłkarzy. Trener Nawałka mówił o tym wprost na pomeczowej konferencji prasowej. - Te trzy punkty są bardzo optymistyczne dla zawodników, działaczy i kibiców. Sprawy organizacyjne muszą iść w parze z sukcesami sportowymi i mam nadzieję, że problemy zostaną w tym tygodniu rozwiązane - przyznał trener, a nie jest tajemnicą, że klub w tym roku nie wypłacił jeszcze piłkarzom pensji. - Mam nadzieję, że będziemy mieli dla drużyny dobre wiadomości. Cały czas robimy wszystko, by móc w końcu regulować zaległości - twierdzi prezes, Artur Jankowski, a na dziś jedyną nadzieją wydaje się miasto, większościowy właściciel Górnika. Na meczu władze były w komplecie, piłkarzom przekazano gratulacje, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że najbardziej oczekiwana pomoc to "zastrzyk" finansowy. Na pewno takimi spektakularnymi wygranymi łatwiej przekonać decydentów do znalezienia w kasie pieniędzy. W niedzielę Górnik zbierał sporo pochwał. Między innymi z ust Czesława Mozila, który zgodnie z zapowiedzią pojawił się w Zabrzu, gdzie zresztą przyszedł na świat. - Mecz był świetny, Górnik wygrał zasłużenie, bramki były fantastyczne - przyznał Mozil, który w klubowym sklepiku zrobił duże zakupy, łącznie z klubową koszulką.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]