Forum
 

Rewolucja w defensywie

Jeszcze w piątek wydawało się, że Adam Marciniak podpisze nowy kontrakt w Zabrzu. Dzień później związał się na trzy lata z Cracovią.
Wiele wskazuje na to, że defensywa Górnika Zabrze, która od czasu powrotu klubu do ekstraklasy była jego najbardziej stabilną formacją, wkrótce może przestać istnieć.  Już odszedł z Górnika Adam Banaś, nie wiadomo kiedy wróci na boisko Adam Danch, a Adam Marciniak podpisał w piątek 3-letnią umowę z Cracovią. Niewielka jest szansa, że zostanie na Roosevelta Michał Pazdan. Ze "starej" obrony wiosną do gry mogą być tylko Michał Bemben i Mariusz Magiera.

Odchodzi do konkurencji
Górnik jutro wylatuje na drugie tej zimy zgrupowanie, tym razem do Turcji. Czy Marciniak wsiądzie do samolotu? Wszystko rozstrzygnie się dziś. Podpisanie przez piłkarza umowy z "Pasami" było w klubie zaskoczeniem. Górnik prowadził z Marciniakiem rozmowy na temat nowego kontraktu i w piątek usłyszeliśmy, że piłkarz do Turcji powinien polecieć z nowym kontraktem w kieszeni. Tymczasem kilkanaście godzin później Marciniak podpisał trzyletnią umowę z Cracovią, do czego od 1 stycznia ma prawo. Formalnie będzie jej zawodnikiem od 1 lipca. Nie można jednak wykluczyć, że kluby dojdą do porozumienia już teraz. Zabrzanie pewnie będą mieli dylemat. Z jednej strony mają ostatnią szansę, by na transferze cokolwiek zarobić, a w finansowej sytuacji Górnika liczy się każda złotówka. Z drugiej, to strata kolejnego piłkarza linii defensywnych. Marciniak choć trafił do Zabrza cztery lata temu - za milion złotych - jako lewy obrońca, najczęściej był przez Adama Nawałkę ustawiany jako defensywny pomocnik. Zagrał w Górniku 48 meczów i strzelił dwa gole. Oba długo nie będą w Zabrzu zapomniane. Pierwszy to fantastyczny strzał z 45 metrów w meczu z Lechem, jeszcze przed spadkiem z ligi. Drugiego Marciniak strzelił jesienią 2011 roku Bełchatowowi. W doliczonym czasie gry. Górnik ma też świadomość, że Marciniak może odejść do konkurenta w walce o utrzymanie.

Zdecyduje lekarz
Kilkanaście dni temu pożegnał Zabrza Adam Banaś a wielki znak zapytania wypada postawić przy nazwisku kolejnego obrońcy, Michała Pazdana. To drugi obok Marciniaka piłkarz obecnej kadry, któremu kończy się kontrakt w czerwcu. Pazdan jeszcze w grudniu dostał propozycję nowej umowy, ale do tej pory jej nie podpisał. I ponoć niewiele wskazuje na to, że tak się stanie. Pazdanem interesuje się kilka ligowych klubów, które stać na przebicie oferty Górnika. Na Roosevelta usłyszeliśmy, że gdyby faktycznie Pazdan już teraz związał z innym klubem, to Górnik mimo wszystko nie będzie chciał pozbywać się go już zimą. Trudno bowiem w kilkanaście dni "załatać dziurę" po trzech najważniejszych piłkarzach defensywy.
Banaś, ewentualnie Pazdan... Kto trzeci? Dziś rozstrzygnie się najbliższa przyszłość Adama Dancha. Piłkarz aż pali się do wylotu do Turcji, ale najważniejsze będzie zdanie klubowego lekarza, Zbigniewa Kwiatkowskiego. Danch, który miał wirusowe zapalenie wątroby, wyniki ma znacznie lepsze niż w grudniu i może trenować, ale nie na 100 procent. W jego stanie największym zagrożeniem jest duży wysiłek. Jedno zgrupowanie jest duży wysiłek. Jedno zgrupowanie już stracił, na drugie może nie pojechać, co oznacza, że nie będzie do dyspozycji trenera w pierwszych meczach rundy wiosennej.

Wylecą jutro
Już wiadomo, że nie wylecą do Azji Piotr Gierczak i Boris Pesković, którzy w piątek rozwiązali kontrakty z Górnikiem. W kraju zostaje też Tomasz Zahorski. Do 30 stycznia ma się rozstrzygnąć jego przyszłość. Zahorskiemu tez kończy się w czerwcu kontrakt, a Górnik nie przedstawił mu nowej propozycji. Piłkarz może odejść "za darmo" już teraz, a ma propozycje z Cracovii, Korei Południowej i z Rosji. Szansa na to, że wiosnę spędzi w Zabrzu jest praktycznie równa zeru, choć gdyby do końca stycznia kontraktu z nowym pracodawcą jednak nie podpisał, to może dolecieć do Turcji. Pamiętając, że już wcześniej wypożyczony został z Zabrza do Trnavy Michal Gasparik, a Aleksandra Kwieka chce wykupić Lechia Gdańsk, Górnik przechodzi tej zimy prawdziwą rewolucję kadrową. Do Turcji mają ostatecznie polecieć - razem ze sztabem szkoleniowym - 32 osoby. W kadrze na pewno będzie kilka znaków zapytania i nie można wykluczyć, że jeszcze w trakcie obozu ktoś do kadry dołączy, co komfortową sytuacją dla trenera na pewno nie jest. Dlatego działacze robią wszystko, by jeszcze dziś sfinalizować wypożyczenie z Victorii Żiżkov Mateusza Słodowego, który mógłby grać na bocznej obronie. Wczorajszy dzień zabrzanie mieli wolny, a w sobotnim treningu nie uczestniczyli już testowani w piątek piłkarze, w tym bramkarz Maris Eltermanis. To oznacza, że oprócz Łukasza Skorupskiego - polecą Mateusz Sławik i 18-letni Marcin Michalak. Górnik do Antalyi wyleci z Berlina.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online