Forum
 

Prejuce Nakoulma - łowca kogutów

Prejuce Nakoulma staje się gwiazdą Górnika Zabrze. W tej rundzie strzelił już 6 goli. Choć niektórzy mówią, że sześć i pół, bo na jego konto zaliczają samobójcze trafienie Sergio Reiny w sobotnim spotkaniu Górnika z Zagłębiem Lubin (4:1).
Znowu dostał koguta, który jest tradycyjną nagrodą w Zabrzu dla najlepszego zawodnika meczu. - Jest w takim gazie, że za chwilę zachodnie kluby zaczną wysyłać nie jednego, ale kilku skautów, by wyrobić sobie jak najlepszą opinię na temat możliwości piłkarza. A od tego momentu do transferu droga niedaleka - mówi Piotr Rzepka, który trenował Nakoulmę w Bogdance Łęczna. - Gdy go oglądam, dziwię się, że nie zainteresowały się nim Legia, Wisła czy Lech - dodaje Wojciech Stawowy, który także pracował z tym piłkarzem w Łęcznej.

Obniżka o połowę
Do Polski Nakoulma przyjechał 5 lat temu. Jego pierwszym zespołem była IV-ligowa wówczas Granica Lubycza Królewska. W klubiku z liczącej 2 tysiące mieszkańców wioski wytrzymał pół roku. Poszła fama o szybkim i dynamicznym napastniku i drużyny ze wschodu Polski zaczęły go sobie wyrywać z rąk. W nocy opuszczał zgrupowanie Stali Stalowa Wola, by wylądować w Hetmanie Zamość. Do Górnika miał trafić już latem 2008 roku. Ówczesny trener Ryszard Wieczorek był na niego zdecydowany, ale zarząd wolał Leo Markovskiego i Willy'ego Rivasa, o których na Roosevelta nikt już dzisiaj nie pamięta. - Droga Nakoulmy pokazuje z jednej strony, że mamy sprawnie działający system szkolenia. Pięć lat, które spędził u nas, pozwoliły mu się rozwinąć. Nie zmarnowaliśmy tego talentu. Z drugiej strony, jego historia to porażka naszego systemu skautingu. Bo to dziwne, że nikt go dotąd nie wypatrzył - stwierdza Stawowy.
To nie do końca prawda - w poprzednim sezonie Nakoulma był w kadrze Widzewa Łódź. - Przyszedł z niewyleczoną kontuzją i nie mogliśmy go w pełni wykorzystać - mówi Andrzej Kretek, były trener Widzewa. W Łodzi przypięto Nakoulmie łatkę piłkarza leniwego, z którym nie warto pracować. - Takich jak on zrozumieć może tylko ktoś, kto sam był przez wiele lat na obczyźnie - komentuje Rzepka. - Siedem lat byłem we Francji i wiem, jak człowiek potrafi tęsknić za krajem. Mając tę wiedzę, było mi do Prejuce'a łatwiej trafić. Wiedziałem, kiedy przymknąć oko, a kiedy szczerze, tak od serca, z nim porozmawiać. Już po kilku tygodniach pracy wystawiłem mu laurkę w Ajaccio i Górniku.
W Zabrzu nie zapłacono za jego transfer złotówki, a Górnik ma prawo pierwokupu Nakoulmy za sumę 200 tys. euro. Gdy przychodził do śląskiego klubu, zgodził się na obniżkę pensji o 50 procent. Wszystko po to, by zrealizować swoje największe marzenie. - Już kilka lat temu mówił, że koniecznie chce grać w naszej ekstraklasie, a potem wyjechać na Zachód. Dlatego na treningach pracował za dwóch, a po meczu nawet piwa nie ruszył, bo twierdził, że to może mu zaszkodzić. Dziś jest na najwyższym poziomie ligowym w naszym kraju i do pierwszej ligi na pewno już nie wróci. Nie po tym, co pokazuje na boisku - ocenia Stawowy.

Coraz więcej kłopotów
Piłkarza nie chce komplementować trener Adam Nawałka: - On robi swoje, a jak jest za dużo pochwał, czasem źle to na zawodnika wpływa.
W każdym razie Górnik ma z Nakoulmą coraz więcej... kłopotów. Kibice nerwowo reagują na każdą informację o ewentualnym odejściu piłkarza. Klub zapewnia ich, że co najmniej do końca sezonu Prejuce będzie grał w Zabrzu. Nie zmieni tego zainteresowanie AEK Ateny, Ajaccio czy Unionu Berlin. Nakoulma na pytania dotyczące przyszłości na razie nie odpowiada, ale jego plan się nie zmienił. Po meczu z Zagłębiem tradycyjnie zadzwonił do ojca, by wspólnie przeanalizować ostatni występ. - Ja wam mówię, że chłopak złapał teraz tak niesamowity gaz, że obrońcy ekstraklasy nie będą potrafili sobie z nim poradzić. Do końca tego roku z tonu nie spuści. A wiosną będzie musiał udowodnić, że potrafi utrzymać wysoki poziom - podsumowuje Rzepka.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online