Forum
 

Juniorzy zamiast zakupów

Wszystko wskazuje na to, że czterech wicemistrzów Polski do lat 19, którzy sięgnęli po medal z drużyną juniorów Górnika Zabrze, będzie miało profesjonalne kontrakty z 14-krotnym mistrzem kraju.
W ubiegłym tygodniu umowy podpisali Rafał Otwinowski i Damian Michalik. Obaj na cztery lata. Teraz kolej na dwóch następnych. Górnik chce się związać z Szymonem Sobczakiem i Rafałem Kurzawą. Umowy zostaną podpisane prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. 

Jedni zostaną, innych wypożyczą

- W wypadku podpisywania kontraktów z młodymi piłkarzami, którzy nigdy nie grali jeszcze w dorosłej piłce zawsze jest pewne ryzyko - twierdzi Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika. - Zdecydowanie wolimy jednak inwestować i stawiać na naszych chłopaków, wychowanków klubu. Taka jest filozofia Górnika i dobrze, że mamy w czym wybierać - dodaje Orzeszek.
Sobczak został najlepszym strzelcem finałowego turnieju mistrzostw Polski. Strzelił w nim trzy gole. Zresztą akurat ten zawodnik ma już na swoim koncie mecze ligowe w pierwszym zespole Górnika. Kurzawa to zdolny środkowy pomocnik. Ta dwójka ma zostać przynajmniej na czas rundy jesiennej w Zabrzu. Kurzawa to piłkarz z rocznika 1993, może grać jeszcze w zespole juniorów, powinien występować też w ME. Sobczak ma być blisko kadry pierwszej drużyny. Z kolei Michalik i Otwinowski mają trafić na wypożyczenie do Ruchu Radzionków.
- To absolutnie nie jest „zesłanie". Przypomnę, że kiedy przed laty Górnik wywalczył mistrzostwo Polski juniorów, bardzo szybko wypożyczono Mietka Agafona do Wodzisławia, a Heńka Bałuszyńskiego do Knurowa. Ogrywali się z seniorami i do Górnika wrócili jako w pełni ukształtowani ligowcy - twierdzi Orzeszek, który przed 26 laty sam sięgnął po drugie miejsce w Polsce z juniorami Górnika.

Śladem Gorgonia

Gdyby w przyszłości faktycznie cała czwórka obecnych juniorów zdołała odnaleźć się w dorosłej piłce na poziomie ekstraklasy, byłby to rzadko spotykany przypadek. W każdym razie w wypadku „medalowych" drużyn juniorów Górnika już dwóch zawodników trafiających potem do „dorosłej" jedenastki było dobrym wynikiem. Przed laty byli to Jerzy Gorgoń i Alojzy Deja (mistrzowie z 1967 roku), potem wspomniani Orzeszek (srebro 1985), Bałuszyński i Agafon (złoto w 1989) oraz Błażej Radler, jedyny przedstawiciel wicemistrza Polski juniorów sprzed dziesięciu lat. Pozostali medaliści Górnika z 2001 roku kariery w piłce nie zrobili. - Oczywiście, że dziś nikt nie przewidzi, jak potoczą się losy tych piłkarzy i też zdaję sobie sprawę, że czterech juniorów z jednego rocznika w lidze to byłby fantastyczny wynik. Trzeba jednak podać rękę i kształtować tych młodych ludzi. Kiedy widziałem mecze finałowe, to rodziło się pytanie - jeżeli tacy 19-latkowie jak Michalik czy Kurzawa nie zaistnieją w profesjonalnej piłce, to kto? Teraz najwięcej zależy od nich samych. My postaramy się tylko pomóc - uważa Orzeszek, który dziś jest w Słowenii. Górnik zagra tam kolejny sparing podczas trwającego od sześciu dni zgrupowania. Rywalem drużyny Adama Nawałki będzie drużyna Mersin Idmanyurda. To beniaminek tureckiej ekstraklasy.

Zrezygnują z Bośniaka

Wciąż nie wiadomo, czy na zgrupowanie dojedzie jeszcze ostatni piłkarz, którym tego lata jest zainteresowany Górnik. Chodzi o Bośniaka, ofensywnego pomocnika, grającego obecnie w eliminacjach Ligi Europy. Raz, póki gra, to do Zabrza nie trafi. Dwa - w minionym tygodniu wypadł bardzo przeciętnie i w Górniku zastanawiają się, czy warto wydawać pieniądze. Szansa na to jest coraz mniejsza. Alternatywą jest wciąż trenujący z klubem Krzysztof Mączyński, którego trzeba byłoby wykupić z Wisły Kraków. Ostateczne decyzje zapadną najpewniej po powrocie Górnika do Polski i nie można wykluczyć, że Górnik zrezygnuje z obu tych piłkarzy, co oznaczałoby, że kadra na nowy sezon jest już zamknięta.

Długa lista wypożyczonych

Tymczasem praktycznie gotowa jest lista piłkarzy, którzy zostaną na najbliższy sezon wypożyczeni z Zabrza. Adrian Świątek ma strzelać gole dla Piasta Gliwice, Mateusz Zachara dla GKS Katowice, a Tomasz Chałas dla... W tym wypadku ostatecznej decyzji jeszcze nie ma, ale najbardziej prawdopodobny trop wiedzie do Polonii Bytom. Sebastian Leszczak swój talent rozmienia na drobne i będzie grał w Garbarni Kraków. Kluby wyższej klasy nawet o Leszczaka nie pytały. Górnik ma mu dopłacać część wynagrodzenia. Najliczniejsza grupa zabrzan ma grać w Ruchu Radzionków. O Otwinowskim i Michaliku już było, w Ruchu zagra też Bartosz Kopacz i być może Maciej Mańka. Może być także piąty - Vladimir Balat, ale chciałby w Radzionkowie dostać pieniądze, które klub miał mu wypłacić za grę w „Cidrach" w rundzie wiosennej. A z tym jest kłopot. Kto jeszcze? Trznadel w Okocimskim Brzesko, Gajewski w Rybniku, Kantor w Kolejarzu... Dwaj piłkarze z bardziej znanymi nazwiskami wciąż trenują z drugim zespołem. Adam Stachowiak ma ofertę z Grecji. Nie ma chętnych na Mariusza Jopa, który chciałby grać w ekstraklasie i to jak najbliżej Krakowa. Chcą go w Radzionkowie, ale czy piłkarz zdecyduje się na taką przeprowadzkę? Zbyt wielu opcji były reprezentant Polski więc nie ma... Dodajmy jeszcze, że Gabriel Nowak, który ze skręconym kolanem wrócił wcześniej ze Słowenii, dziś przejdzie rezonans magnetyczny, po którym będzie wiadomo, jak długo odpocznie od piłki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online