Nie zapominajmy o górnikach

Czy GKS-owi Katowice i Górnikowi Zabrze uda się wreszcie zagrać dla rodzin ofiar katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk? Do spotkania mogłoby dojść podczas halowego turnieju w "Spodku". Sęk w tym, że katowicki MOSiR mówi "nie"...
We wrześniu 2009 roku w kopalni Wujek-Śląsk w Rudzie Śląskiej - w wyniku wybuchu metanu - zginęło 20 górników. W kraju zapanowała żałoba. W Górniku Zabrze postanowili natomiast zrobić coś więcej. Tym "czymś" miał być mecz charytatywny z GKS-em Katowice, z którego dochód zostałby przekazany rodzinom ofiar. Katowiczanie od razu się zgodzili... Spotkanie miało się odbyć w ciągu kilku następnych tygodni.

Piłeczkę ma Górnik
Dziś, po blisko dwóch latach od tamtych traumatycznych wydarzeń, mecz nadal pozostaje tylko w sferze marzeń. Pytanie, czy pozostanie już na zawsze? - Jakiś czas temu prezes Jacek Krysiak chciał tę ideę wskrzesić. Wspomniał o tym w rozmowie z prezesem Łukaszem Mazurem. Teraz piłeczka jest po stronie Górnika... Gdyby ludzie z Zabrza się odezwali, my bylibyśmy otwarci - mówi Andrzej Zowada. rzecznik prasowy GieKSy. Tymczasem, zdaniem Mazura, sprawie do realizacji jest znacznie bliżej. - Gdy pracowałem w Zabrzu, temat tego spotkania regularnie się przewijał. Wcale nie jest tak, że się z niego "wymiksowaliśmy". Po prostu napotykaliśmy po drodze na kolejne problemy że wspomnę choćby o braku terminów. Dlatego nie szukałbym tu żadnego winnego - podkreśla były szef zabrzan i wskazuje na turniej halowy, jaki GKS chciałby zorganizować w zimie w "Spodku". - Rozmawialiśmy z prezesem Krysiakiem o tym, by zrobić ten turniej wspólnie, ale najbardziej korzystne dla obu stron byłoby, gdyby Górnik pełnił tylko rolę uczestnika. Lepiej po prostu, kiedy za organizację weźmie się jeden klub. od razu wiadomo, kto za co odpowiada - przekonuje.

Borussia odmówiła
- Myślimy o tym turnieju bardzo poważnie - przyznaje Zowada. Nie wiadomo jednak, czy miałaby to być typowo charytatywna impreza. Powód? GieKSy nie stać na pokrycie kosztów takiego wydarzenia, a te są spore. Wynajęcie "Spodka", zakwaterowanie drużyn, ochrona... - Potrzebujemy sponsora albo telewizji, która chciałaby ten turniej pokazać. Wówczas całkowity zysk z biletów moglibyśmy przekazać rodzinom ofiar - tłumaczy rzecznik katowiczan. Ale by ściągnąć czy to sponsora, czy telewizję, konieczna jest "przynęta". Na przykład... Borussia Dortmund. Świeżo upieczony mistrz Niemiec otrzymał niedawno propozycję uczestnictwa w tej imprezie, ale nie skorzystał. Innym kandydatem był czeski Banik Ostrawa, którego kibice są zaprzyjaźnieni z fanami GKS-u. - Wiemy już, że to się nie uda. Czesi poinformowali nas, że w hali nie występują - zdradza Zowada. Choć to katowiczan nie zniechęca. Zapowiadają, że postarają się ściągnąć "klasowe drużyny". To pierwsze kryterium.

MOSiR się boi
Drugim są kibice. Kluby, których fani z sympatykami GieKSy i Górnika nie żyją w zgodzie, nie będą brane pod uwagę. Chodzi oczywiście o to, by zminimalizować ryzyko zamieszek na trybunach. Pewne niemiłe wspomnienia są bowiem wciąż żywe... - Organizacja takiej imprezy to ryzykowne przedsięwzięcie. Ja osobiście byłbym bardziej na "nie" niż na "tak". Ale nie ja decyduję... - komentuje Jan Zborowski, kierownik "Spodka". Sprawdziliśmy więc, jak na sprawę zapatruje się "góra". Z naszych informacji, wynika, że katowicki MOSiR zgody na turniej - przynajmniej na ten moment - by nie wydał. Władze klubu z Bukowej czeka więc niełatwe zadanie przekonania jego dyrektora, Stanisława Wąsali...

Polska szybko zapomina
Na koniec - zakładając, że turniej się odbędzie - jeszcze jedna wątpliwość. W zimie będziemy już grubo ponad dwa lata po tragedii w Rudzie Śląskiej. Nie za późno zatem to wszystko? - Absolutnie nie. To już taka nasza polska mentalność, że zaraz po tragedii płaczemy, wprowadzamy żałobę narodową i opuszczamy flagi do połowy masztów, a potem zapominamy. Przez te dwa lata dzieci, które zostały w tej tragedii osierocone, nie podrosły przecież na tyle, by móc się już samemu utrzymać. Możliwe, że teraz potrzebują nawet większej pomocy niż zaraz po katastrofie - zauważa Mazur.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online