Forum
 

Śląsk chce... Gorawskiego

Dziś na Roosevelta ma się pojawić trener Adam Nawałka. A w weekend Adam Banaś zmienił stan cywilny.
Jeżeli Górnik, po rozpoczęciu przygotowań do rundy jesiennej, zagra wewnętrzną gierkę "kawalerowie" na "żonatych", to Adam Banaś będzie musiał zamienić drużyny. Kapitan zespołu w sobotę zmienił bowiem stan cywilny. Ślub odbył się w Bytomiu, jego wybranką jest Marzena, a pod kościołem pojawiła się klubowa delegacja z kwiatami i okolicznościową paterą.  Na samej imprezie bawił się między innymi piłkarz Polonii Warszawa, Grzegorz Bonin.

Trener przyjedzie dziś
Banaś ma jeszcze tydzień na podróż poślubną, bowiem Górnik we wtorek, 28 czerwca, rozpoczyna treningi po wakacjach. Dzień wcześniej przewidziano spotkanie sztabu szkoleniowego, choć trener Nawałka, który wypoczywał poza granicami Polski, ma się pojawić na Roosevelta już dziś. Można przypuszczać, że z władzami klubu będzie rozmawiał przede wszystkim o kształcie zespołu Górnika w nowym sezonie. Czy także o swojej przyszłości w klubie? Choć Nawałka byłby witany z otwartymi ramionami na Bukowej, skąd zresztą trafił 1,5 roku temu do Zabrza, to taki transfer wydaje się mało prawdopodobny. Kontrakt trenera z klubem kończy się za dwanaście miesięcy.
Co trener usłyszy na temat zmian kadrowych, jakie pod jego nieobecność zaszły w Górniku? Konkretów nie jest zbyt wiele. Pewne są odejścia Bonina, Jeża i Sikorskiego do Polonii Warszawa, podobnie jak podpisanie nowego kontraktu z Mariuszem Magierą. Co jeszcze? Niewiele. Tomasz Zahorski wciąż nie dał ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy aktualne są jego ustalenia z Górnikiem odnoście warunków rozstania. Klub ostateczną odpowiedź miał usłyszeć już tydzień temu, ale na razie jej nie ma. Spekulowano o odejściu "Zahora" do Jagiellonii i Śląska, ale oba klubu już trenują - bez napastnika Górnika.

Rezerwy w miejsce Walki?
Przy okazji Śląska, ponoć Damiana Gorawskiego chętnie przyjąłby pod swoje skrzydła trener Orest Lenczyk. Gorawski ma jednak jeszcze do końca roku ważny kontrakt z Górnikiem, który jest mu winien ogromną sumę, przekraczającą milion złotych. Zabrzanie chętnie poszliby na "układ", czyli wcześniejsze rozwiązanie umowy w zamian za odpuszczenie przez piłkarza pewnej części należności. Gorawski chciałby jednak dostać wszystko, co jest mu winien klub. W wypadku Pawła Strąka o żadnej propozycji nie słychać. Zakładając, że obaj piłkarze nadal będą grać w Zabrzu, czyli w Górniku II, nie jest wykluczone, że jesienią pojawią się na boiskach ligi okręgowej. Jak wiadomo zespół Marka Kostrzewy wywalczył awans do A-klasy, ale w Zabrzu coraz głośniej mówi się o przejęciu przez rezerwy miejsca Walki Makoszowy, która być może przestanie istnieć. Obiekty Walki są miejskie, więc takie przejęcie miejsca w lidze byłoby też równoznaczne z przeniesieniem się na obiekt Walki także drużyn Górnika. - Zastanawiamy się, jak tę sprawę rozwiązać, ale na czas budowy stadionu obiekt Walki byłby świetną baza dla całego Górnika. Myślę o boiskach treningowych, ale też o pomieszczeniach biurowych dla osób zatrudnionych w Górniku - twierdzy Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza, który w sobotę pojawił się na Turnieju Auder Cup (zagrali olboje siedmiu klubów), organizowanym na stadionie Górnika. Ta impreza organizowana jest od kilku lat ku pamięci Alfreda Olka, przed laty świetnego skrzydłowego Górnika.

Auder Cup dla zabrzan
Gospodarze wygrali, pokonując w serii rzutów karnych Śląsk Wrocław. Aż miło było patrzeć, jak w serii rzutów karnych trafiają do siatki Henryk Bałuszyński czy Andrzej Orzeszek. Obsada imprezy była bardzo dobra. Górnik, Ruch Chorzów, Polonia Bytom, Piast Gliwice, Śląsk Wrocław, GKS Katowice, Concordia Knurów... - Grałem w karierze w czterech klubach i wszystkie tutaj przyjechały - stwierdził Marian Wasilewski, kiedyś piłkarz Górnika, Ruchu, Piasta i wtedy Górnika Knurów.
Wracając do pierwszej drużyny i bilansu "zysków" i strat", w tym tygodniu powinno się rozstrzygnąć wiele spraw. Z nowych zawodników zabrzanie pozyskali tylko Daniela Gołebiewskiego - bezgotówkowe, roczne wypożyczenie z Polonii - choć zabrzanie muszą się jeszcze porozumieć z samym zawodnikiem. Oczywiście w sprawach finansowych. Tematy Przybeckiego, Milika, Olkowskiego, Kozaka czy Mendy wciąż pozostają "otwarte", choć w kilku wypadkach szansa na transfery do Zabrza jest już niewielka. Podobnie jak otwarta jest kwestia kolejnych transferów z klubu, czyli piłkarzy, którzy jesienią nie mają większych szans na grę w zespole Adama Nawałki. Tutaj lista jest bardzo długa. Sebastian Nowak, Adam Stachowiak, Mariusz Jop, Maciej Mańka, Bartosz Kopacz, Mateusz Zachara, Sebastian Leszczak, czy wracający z wypożyczeń Vladimir Balat, Adrian Świątek i Tomasz Chałas. Gdyby zsumować ich zarobki uzbierałaby się całkiem pokaźna suma, a Górnik na nadmiar w kasie nie narzeka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online