Forum
 

Ofensywny problem Górnika

Siła ofensywna Górnika Zabrze zmalała niemalże do zera. Wisłę, Ślązacy zaatakują tylko dwoma piłkarzami. Krakowską defensywę spróbują rozmontować Daniel Sikorski i Robert Jeż - pisze "Przegląd Sportowy".
Szanse na to, że ich misja zakończy się powodzeniem są jednak niewielkie. Przecież gospodarze łatwo poradzą sobie z przechwytywaniem prostopadłych podań Jeża do Sikorskiego - uważa "PS". Trener Adam Nawałka jest po części skazany na to rozwiązanie, bo zawodnicy potrafiący kreować grę albo są kontuzjowani (Grzegorz Bonin, Maciej Bębenek, Michał Jonczyk), albo bez formy (Marcin Wodecki, Michal Gasparik, Tomasz Zahorski).
Oczywiście w wyjściowym składzie mogą się pojawić Wodecki i Zahorski, ale dziś trudno realnie liczyć na to, iż będą oni stanowili mocne wsparcie dla pary Sikorski, Jeż. - Ja bym jednak zaryzykował i postawił jak największą liczbę graczy ofensywnych - mówi były reprezentant Polski, Radosław Gilewicz.
- Taktyki na Wisłę nie można oprzeć na skomasowanej obronie, bo prędzej czy później ktoś popełni błąd. Na placu musi być jak największa liczba zawodników potrafiących przytrzymać piłkę na połowie rywala. Nawet, jeśli dziś Gasparik czy Wodecki są bez formy, to trzeba dawać im szansę. Same treningi nie pozwolą im wrócić do wysokiej dyspozycji. Na miejscu trenera Nawałki nie szedłbym w ślady Mourinho, który wystawia siedmiu obrońców, a jak wygra, to potrafi udowodnić każdą tezę. Jeża i Sikorskiego stać na kilka ciekawych akcji, w tym jedną golową, ale bez wsparcia kolegów będzie im trudno. Mogą zostać sprowadzeni do roli obserwatorów patrzących jak piłka lata im nad głowami - mówi Gilewicz. Trudno jednak przypuszczać, że trener Nawałka zdecyduje się na otwartą grę. Zdecydował się na ofensywę w meczu z Ruchem Chorzów i skończyło się porażką 0:3. Kolejnej próby naszym zdaniem nie podejmie.
- Nie chcę krytykować szkoleniowca, ale ja uważam, że to błąd. Górnik nie ma teraz nic do stracenia. Mecz z Wisłą to świetna okazja do próby zagrania z wiarą w zwycięstwo. Tymczasem ja w Zabrzu widzę strach trenera, który przekłada się później na zawodników. Przetrzebiona kontuzjami kadra nie może być żadnym alibi. Proszę zresztą zwrócić uwagę, że Górnik gra dobrze wyłącznie wtedy, gdy stosuje wysoki pressing. Wówczas narzuca swój styl gry przeciwnikowi. Jeśli na Wiśle się cofnie, a do przodu będzie grało tylko dwóch zawodników, to kiepsko to widzę - podsumowuje Gilewicz.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online