Forum
 

Górnik zamuruje bramkę?

W meczu z Jagiellonią Białystok Górnik Zabrze chce zdobyć punkt, więc zamuruje bramkę. A na skrzydłach zagrają... defensywni pomocnicy. Początek spotkania Jagiellonia - Górnik o 20:00.
Już w poprzednim spotkaniu z Lechią (0:0) trener Adam Nawałka ustawił na lewej flance defensywnego pomocnika Adama Marciniaka. Kibice psioczyli na szkoleniowca za ten eksperyment, ale... 
- Z tego rozwiązania jestem zadowolony, bo prawa strona była idealnie zabezpieczona. Adam kasował ataki, a kiedy trzeba było, zbiegał do środka i zagęszczał tę strefę - tłumaczy szkoleniowiec, który teraz, wobec kontuzji Grzegorza Bonina, chce iść krok dalej.
Na ostatniej gierce wewnętrznej próbował wariantu z innym defensywnym pomocnikiem Mariuszem Przybylskim na prawym boku. - To bardzo dobry pomysł - mówi Andrzej Iwan, były snajper Górnika i kolega Nawałki z czasów wspólnej gry w krakowskiej Wiśle. - Mariusz to inteligentny zawodnik, potrafiący umiejętnie łączyć defensywę z ofensywą. Podobnie jak Marciniak po lewej stronie, on też może zbiegać do środka. Jagiellonia nie jest tak mocna jak jesienią, ale ma wiele atutów. Zabrzanie mogę je zniwelować, wygrywając bitwę o środek boiska - dodaje Iwan.
Aż ośmiu defensywnych zawodników na boisku ma sprawić, by z tyłu nie wydarzyło się nic niespodziewanego. Górnik w tym sezonie już kilka razy szedł na całość, ale w takich sytuacjach zawsze dostawał łomot. Wystarczy przypomnieć wyjazdowe przegrane: 1:5 z Lechią, 0:4 ze Śląskiem, 0:4 z Widzewem i 0:3 z Ruchem.
- Z tej nauki należy wyciągać wnioski - stwierdza Iwan. - Nie wolno się obrażać na rzeczywistość i krytykować Adama za to, że chce się bronić. Zespół Górnika został kiedyś źle zbudowany. Na niektórych pozycjach jest zbyt wielu piłkarzy, a na innych są luki. Siła ofensywna jest bardzo słaba. Można to zmienić, ale na to potrzeba kilku okienek transferowych. Pieniędzy w Górniku nie ma, więc w jednym okienku nie da się tego zrobić. To i tak cud, że Ślązacy są teraz tak wysoko w tabeli. Warto też pamiętać, że ta drużyna nie wygrywa z wielką swobodą, ale raczej wydziera rywalowi punkty z gardła. A robi to tylko wtedy, gdy gra z ogromną dyscypliną taktyczną - dodaje.
Jednak nie wszyscy podzielają optymizm Iwana. Jednym z tych, którzy krytykują strategię Nawałki, jest inna była gwiazda Górnika, Jan Banaś.
- Marciniak na lewym skrzydle to był błąd. Chłopak potrafi odebrać piłkę, ale rozegrać jej nie umie. Jako defensywny pomocnik sprawdza się idealnie, ale to wszystko. Jeśli teraz dołożymy do tego Przybylskiego na prawej stronie, choć on akurat do przodu grać potrafi, to wyjdzie nam totalna defensywa. Mnie się to zupełnie nie podoba. Przecież są Marcin Wodecki i Michal Gasparik, więc Górnik ma kim straszyć - analizuje Banaś.
Nawałka jest jednak zdania, że punkty w Białymstoku można zdobyć wyłącznie sposobem. Chodzi o wytrącenie atutów rywalowi. Wystawienie Gasparika od pierwszej minuty byłoby zbyt ryzykowne, bo po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją nie jest on gotowy do gry na pełnych obrotach. Wodecki z kolei przeżywa kryzys formy.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online