Forum
 

Bez panów "B"

Górnik wybrał się wczoraj w podróż do Białegostoku z piętnastoma piłkarzami gotowymi do gry. W autokarze zabrakło dwóch zawodników zakładających opaskę kapitana.
Adam Banaś, Grzegorz Bonin, Adam Danch... W meczu z Lechią Gdańsk Górnik miał trzech kapitanów. Dwóch z nich na pewno nie zagra w Białymstoku z Jagiellonią. Obu z wyjazdu na północ Polski wyeliminowały kontuzje. 

Bez trzech
Przekazywanie sobie kapitańskiej opaski było spowodowane urazami. Banaś opuścił boisko z mocno stłuczonymi żebrami, a Bonin ze skręconym stawem skokowym i kolanowym. - Obaj musieli zostać w Zabrzu - mówi Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta Górnika, który również nie pojechał do Białegostoku. Ma na miejscu "opiekować" się piłkarzami, by jak najszybciej doszli do siebie. - Adam miał wielkiego pecha. W meczu z Bełchatowem dostał silne uderzenie w żebra. Teraz piłkarz Lechii trafił go w to samo miejsce. Musimy wykonać dokładne badania, czy nie jest uszkodzone żebro. O urazie Bonina więcej powiemy we wtorek rano, kiedy będziemy mieli do dyspozycji opis rezonansu - dodaje Włodzimierz Duś. Dodając do tego nieobecnego od kilku tygodni Aleksandra Kwieka - w piątek siadł na trybunie krytej i po meczu "uciął" sobie rozmowę z byłym prezesem, Łukaszem Mazurem - ze składu Górnika wypadnie trzech piłkarzy, którzy zdrowi mają pewne miejsce w wyjściowej jedenastce.

Sławik dołączy w Warszawie
Ciekawostką jest fakt, że Górnik pojechał do Białegostoku - zespół zaczął wczoraj krótkie zgrupowanie w Warszawie - z piętnastoma piłkarzami w autokarze. - Z osiemnastki na mecz z Lechią ubyły dwa nazwiska. W poniedziałek w południe grała nasza drużyna Młodej Ekstraklasy W Gdańsku. Pomijając długą podróż, trudno brać na środowy mecz zawodnika, który grał 90 minut dwa dni wcześniej - mówi Igor Nagraba, kierownik drużyny Górnika. - Dołączy do nas tylko Mateusz Sławik, a więc bramkarz. Dodajmy, że podczas meczu z Lechią był taki moment, kiedy zagrożona była dalsza gra Adama Stachowiaka. Sławik zaczął już przygotowywać się do wejścia na boisko. Pomijając kontuzje, Górnik może stanąć też przed innym problemem. Czterech zawodników drużyny z Roosevelta jest "zagrożonych" kartkami. O ile jest wśród nich kontuzjowany Kwiek, o tyle kolejna kartka wyeliminuje z gry Adama Marciniaka, Tomasza Zahorskiego i Marcina Wodeckiego.

Dwa warianty
Wariant dla zabrzan najbardziej pechowy może oznaczać brak w meczu z Wisłą aż sześciu piłkarzy! Nic licząc leczących się od kilku miesięcy Macieja Bębenka i Michała Jonczyka. Gdyby oczywiście kontuzjowani nie doszli do siebie, a "kartkowicze" wrócili z Białegostoku z "żółtkiem". - Mamy nadzieję, że taki scenariusz się nie zdarzy. W tym sezonie już przeżyliśmy taki mecz, kiedy kartki pokazane naszym piłkarzom w Warszawie wyeliminowały aż trzech z nich na kolejny mecz. Jeden taki mecz w roku wystarczy - dodaje Nagraba. - Bardziej wierzymy w wariant pozytywny. Zdrowi dojdą do siebie i zagramy w Białymstoku na "czysto". Banasia na pewno zastąpi jutro Danch. Kto zastąpi Bonina? Prawdopodobnie jeden z nominalnie lewych pomocników, którzy w piątek siedli na ławce rezerwowych, czyli Wodecki lub Michał Gasparik. Zresztą to właśnie Słowak zastąpił w piątek Bonina. Na ostatnich przed wyjazdem do Warszawy zajęciach trener Adam Nawalka ćwiczył każdy z tych wariantów ustawienia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online