Daleko od domu

Trzy najbliższe mecze zabrzanie zagrają na wyjazdach. W pierwszym z nich zabraknie na boisku kapitana drużyny, Adama Banasia.
Już dziś piłkarze Górnika ruszą w drogę na środowy mecz z Jagiellonią Białystok. Bazą drużyny będzie ośrodek szkoleniowy Allianz Polska w Ryni pod Warszawą, gdzie piłkarze mają zgrupowania najczęściej przy okazji meczów ligowych granych w stolicy. 

Zabrakło argumentów
Zabrzanie zaczną za dwa dni serię trzech trudnych meczów wyjazdowych. Zaczną od Jagiellonii, potem zagrają w Krakowie z Wisłą, w końcu pojadą do Poznania na mecz z Lechem. - Wicelider, lider i aktualny mistrz Polski. Bardzo ważne będzie, by zagrać tak skutecznie w tyłach jak choćby z Lechią. To też zespół czołówki - mówił po ostatnim meczu Michał Pazdan, który "wrócił" na pozycję defensywnego pomocnika.
- Widać było, że doskonale pamiętali klęskę 1:5 z jesieni. Stąd taka liczna defensywnych piłkarzy i troska przede wszystkim o to, by nie stracić gola - przyznał Andrzej Szarmach, który pojawił się w piątek na stadionie przy Roosevelta. - Sikorski? Przebiegł mnóstwo kilometrów, co odbiło się na jego grze. Dobrze zaczął, ale potem brakowało już argumentów. Inna rzecz, że Górnik miał tak naprawdę tylko 3-4 piłkarzy dobrze czujących się w ofensywie. Widać, że Jeż dobrze czuje się jako "podwieszony" napastnik, ale nie bardzo ma z kim rozgrywać piłkę - dodał "Diabeł".

Obserwowany Sikorski
Wspomnianego Sikorskiego oglądało z trybun kilku menedżerów, ale pewnie zbyt wielu notatek nie zrobili. Czy Górnik w Białymstoku zagra podobnym ustawieniem? Wiele będzie zależało od stanu zdrowia piłkarzy którzy cztery dni temu z urazami opuszczali boisko. - Na pewno będzie gotowy do gry Tomek Zahorski, który miał silne stłuczenie głowy. Dziś już wszystko jest w porządku - mówi klubowy lekarz Górnika, Zbigniew Kwiatkowski. - Większy problem jest z Adamem Banasiem. Już przed tygodniem miał problem z klatką piersiową a teraz rywal "poprawił" łokciem, trafiając w to samo miejsce. Raczej nie zagra. Grzesiek Bonin? Nie było w tej sytuacji faulu piłkarza Lechii. Grzegorz skręcił staw skokowy i kolanowy. W poniedziałek zapadnie decyzja, czy jedzie do Białegostoku czy zostaje w Zabrzu i będzie szykowany na mecz z Wisłą - dodaje Zbigniew Kwiatkowski.

Z "Jagą" bez Banasia
Banasia za dwa dni zastąpi Adam Danch. Gdyby zabrakło na boisku Bonina, najpewniej wyszedłby na prawej stronie pomocy Michał Gasparik. - Mamy bardzo wyrównaną kadrę. Ktokolwiek wejdzie na boisko to sobie radzi. Oczywiście chcieliśmy z Lechią wygrać, ale ważne, że praktycznie w każdym meczu zdobywamy punkty. Przecież wiosną przegraliśmy tylko raz - przyznał Adam Marciniak, czyli piłkarz od specjalnych zadań. Przeciwko Lechii zagrał jako lewy pomocnik, a na ławce siedli obok siebie Wodecki i Gasparik. Trzy najbliższe wyjazdy zweryfikują miejsce zabrzan w tabeli. Jesienią Górnik w tych meczach zdobył sześć punktów. Przegrał z "Jagą", choć zagrał jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Potem pokonał na własnym boisku Wisłę i Lecha. - Na wyjazdach podobna gra jak w piątek powinna się sprawdzić. Bądźmy jednak szczerzy, źle świadczy o polskiej lidze fakt, że tak słaby mecz jak w piątek zagrały zespoły które są w czubie tabeli - ocenił mecz Marek Majka, przed laty czterokrotny mistrz Polski z Górnikiem. - Gdybym nie był zaangażowany emocjonalnie to zadałbym sobie pytanie, czy oglądanie takiego meczu nie jest stratą czasu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online