Sport: Król jest nagi

Pamiętacie państwo? Musicie, to nie było tak dawno, jakieś trzy lata temu, Górnik Zabrze znów będzie wielki, a w 2012 roku będzie mistrzem Polski - obiecywał hojny wujek Allianz, który ni stąd, ni zowąd odnalazł się za zachodnią granicą i obiecał sypnąć groszem. 

Parę groszy, owszem, rzucił, ale szybko się zraził, a jego opowieści okazały się bajdurzeniami erotomana gawędziarza. I choć mit modernizacji klubu, który wujaszek roztaczał, kruszał już od dłuższego czasu, to właśnie teraz nadeszła „wiekopomna chwila", kiedy to legł ostatecznie w gruzach, i wszyscy mogą się przekonać, że „król jest nagi".

Klęska inwestora Górnika to zasmucający kaprys losu, wpisujący się idealnie w powtarzalny cykl miotania się zabrzańskiego klubu na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat: od wielkich nadziei do ogromnego rozczarowania; kreujący na dodatek swego rodzaju fatalizm, że wszystko, co Górnikowi zostało, to legenda, co najwyżej legenda...

Szkoda Górnika, tak samo jak szkoda każdego innego klubu i jego kibiców, przed którymi ktoś roztacza kolorowe wizje świetlanej przyszłości, nabijając ich w butelkę. Ostatnie wieści nadeszły z Wrocławia, gdzie w tamtejszy Śląsk dwa lata temu „zainwestował" medialny magnat i jeden z najbogatszych Polaków, Zygmunt Solorz. Miał być ogromny budżet, nowy stadion, galeria handlowa i wielki zespół. I co? Stadion - będzie, ale na miejscu galerii jest czarna dziura, a gdyby nie ostatnia pożyczka z miasta, klub nie miałby na bieżące wydatki...

W ten futbolowy polski chocholi taniec w jakimś sensie wpisuje się także piłkarska „kolonia na Madagaskarze", czyli sponsoring profesora Filipiaka, na co dzień właściciela Cracovii, w TSV 1860 Monachium. Dziś wiadomo, że „Lwy" są na krawędzi bankructwa, a „Pasy" blisko spadku z ekstraklasy...

W śląskim futbolu „magnatów" i „bogatych wujków" brak, są co najwyżej udzielni książęta, którzy - tak jak w Chorzowie - co rusz rozdzierają między siebie cienkie i wąskie sukno, ale jakoś pchają ten wózek, czasem nawet do przodu; w Bytomiu balansują na krawędzi już cztery lata, a może i dłużej, ale mam wrażenie, że jakiś hojny inwestor w Polonii tylko by tę szczególną „harmonię" rozstroił. Już nie wiadomo, co lepsze.

autor: Tomasz Mucha / Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online