Forum
 

W Zabrzu szukają inwestora

Piłkarze dwa dni przed derbami z Ruchem Chorzów usłyszeli, że możliwe są własnościowe zmiany w Górniku Zabrze. Sytuacja finansowa Górnika staje się coraz trudniejsza.
Z jednej strony gmina z pompą ogłasza przetarg na budowę nowego stadionu, z drugiej piłkarze od czterech miesięcy nie dostają pensji. Dziś nie można nawet zaryzykować twierdzenia, że Górnik dostanie licencję na grę w ekstraklasie w nowym sezonie. 

Czekają cztery miesiące

O tym, że w Zabrzu skończyło się finansowe Eldorado mówiło się już od dłuższego czasu. Jesienią piłkarze nie dostawali premii oraz czekali na zaległe pieniądze za awans do ekstraklasy. Teraz? Od grudnia zawodnicy z Roosevelta nie widzieli też pensji. Tymczasem wielkimi krokami zbliża się termin złożenia dokumentów licencyjnych. Gdyby miały być przyznawane dziś, Górnik miałby wielki problem, by licencję dostać.
Jedyna szansa klubu to zawarcie porozumienia z zawodnikami, którzy podpiszą zgodę na rozłożenie zaległości na raty. Z informacji "Sport" wynika, że takie rozmowy są prowadzone, a zawodnicy usłyszeli wczoraj, że klub bierze pod uwagę znalezienie nowego inwestora. Oficjalnie nikt tych informacji nie potwierdza, ale może to oznaczać początek procesu rozstania się Górnika z Allianz Polska. Tym bardziej, że klub nie może liczyć na żadne pieniądze ze strony właściciela - kurek został ostatecznie zakręcony - a zaległości ma ogromne. Premie za awans, wysokie kontrakty piłkarzy, którzy zostali przesunięci do rezerw, a w tym sezonie nie dostali do tej pory nic, pensje obecnej kadry pierwszego zespołu. To tylko część zobowiązań finansowych Górnika. Jeżeli nie znajdzie się nikt, kto będzie chciał finansowo wspomóc klub, to jego przyszłość stanie pod dużym znakiem zapytania. Takie wsparcie może jednak oznaczać chęć przejęcia pakietu większościowego akcji spółki.

Pazdan zmieni Bembna?

Tymczasem Górnik przygotowuje się do derbów z Ruchem i choć to połowa marca, piłkarze we wtorek trenowali na boisku ze sztuczną murawą. Trener Adam Nawałka nie chciał, aby drużyna ćwiczyła na grząskiej murawie. Z kolei wczoraj przed południem zabrzanie wyszli na główną murawę stadionu przy Roosevelta.
Górnik wiosną był chwalony za poprawę gry defensywnej. Inna rzecz, że w trzech kolejnych meczach kolejno tracił... W Warszawie żadnej bramki, a potem jedną z Lubinem i dwie z Arką.
Kto wie, czy konsekwencją tego ostatniego spotkania nie będą roszady w składzie. Przy straconych błędach nie tak jak powinni zachowali się przede wszystkim Adam Marciniak - strata gola na 1-1 i Michał Bemben, kiedy Arka objęła prowadzenie. Tego ostatniego być może zmieni Michał Pazdan, który w piątek nie grał z powodu ataku wirusa. Poza tym Górnik spodziewa się w Chorzowie ataku Ruchu i będzie chciał przede wszystkim zabezpieczyć tyły.

Derby co trzy tygodnie

- W tym meczu o końcowym wyniku może zadecydować jedna bramka. Będziemy chcieli zagrać w tyłach na "zero" - przyznaje Mariusz Jop, który w rundzie rewanżowej wrócił do wyjściowego składu Górnika. I pewnie jest piłkarzem, który w swojej karierze najczęściej "zaliczał" mecze derbowe. Wszystko za sprawą gry w Moskwie. - W stolicy Rosji najwięcej mówi się o meczach CSKA ze Spartakiem. Te mecze są wydarzeniami ligi. Grałem w FK Moskwa, gdzie kibiców jest znacznie mniej. Inna rzecz, że w lidze rosyjskiej jest tyle drużyn ze stolicy, że derby graliśmy czasami do 2-3 kolejki - dodaje były reprezentant Polski.
Jop na boisko wyjdzie zapewne obok Adama Banasia. Co ciekawe, dwie ostatnie bramki Ruchowi strzelili zabrzańscy... obrońcy. Banaś w swoim debiucie, czyli przed dwoma laty, a w jesiennym meczu Mariusz Magiera, grający na lewej stronie obrony.
Zwykle przed duetem zabrzańskich środkowych obrońców grał w tym roku Adam Marciniak, ale konsekwencją nieupilnowania Nulla w miniony piątek - trener ponoć uczulał piłkarza na jego grę głową przy stałych fragmentach gry - może być ławka.
Kto wie, czy w takiej sytuacji nie zagra w linii środkowej trio Przybylski-Kwiek-Jeż. Kwiek też wraca do gry po chorobie, a Jeż miałby zająć miejsce za wysuniętym napastnikiem, czyli Tomaszem Zahorskim lub Danielem Sikorskim.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online